Linus Torvalds: „poprawki Intela to śmieci”

Fot. Sebastian Mäki
Twórca Linuxa publicznie skrytykował propozycje Intela. Według niego Intel zaśmieca kod Linuxa, powielając już istniejące obejścia problemu. W swoim stylu Torvalds zarzuca też koncernowi, że podejmuje pozorne działania, tylko po to, by uchronić się przed pozwami klientów.

W odpowiedzi na zarzuty Torvaldsa, David Woodhouse zajmujący się w Intelu jądrem Linuxa stwierdził, że zaproponowane zmiany nie są tak szalone, jak to przedstawia Torvalds. Według Woodhouse’a alternatywą była jedynie wymiana wszystkich wyprodukowanych przez ostatnie 20 lat procesorów na pozbawione błędu. A przecież krytykowany przez Torvaldsa mikrokod jest dziełem zarówno ekspertów Intela, jak i AMD, którego procesory są również podatne na atak. Z publicznej dyskusji można wyciągnąć wniosek, że Intel ma problemy z procesorami z serii Skylake, na które nie działa łatka zaproponowana przez Google. I dlatego własnie Intel postanowił dodać jeszcze jedno zabezpieczenie.

— Oczywiście, to paskudne rozwiązanie, ale hej, świat stał w płomieniach, a na koniec nie wyłączyliśmy centrów danych i nie wróciliśmy do wypasu kóz, więc nie jest tak źle jak to przedstawiasz — odpowiedział Torvaldsowi Woodhouse.

Linus Torvalds uważa poprawki Intela za „śmieci” (graf: ZyMOS)

Luki wykryte przez Google dotyczą predykcji kodu. To mechanizm, który Intel stosuje od 20 lat. Techniki ataku zostały nazwane Meltdown i Spectre. Ta pierwsza dotyczy tylko procesorów Intela. Natomiast występująca w dwóch wersjach Spectre jest zdecydowanie bardziej wyrafinowana i dotyczy również procesorów AMD, ARM. Niedawno także firmy Oracle i IBM potwierdziły, że ich procesory SPARCv9 i IBM Power są podatne na ten typ ataku.

Linus Torvalds znany jest ze swojego niewyparzonego języka. W 2012 roku zwyzywał Nvidię i pokazał jej symbolicznie środkowy palec za zamknięte sterowniki na Linuxa. Torvalds twierdził wówczas, że Nvidia postępuje uczciwie, jeśli chodzi o Androida, który również jest oparty na Linuxie. Natomiast podobnego zaangażowania nie wykazuje w stosunku do społeczności stojącej za podstawową wersją Linuxa. | CHIP