Japonia zalegalizowała e-sport

Od teraz w Kraju Kwitnącej Wiśni będzie można organizować turnieje z dużymi pulami nagród. Do tej pory władze Japonii traktowały rozgrywki e-sportowe na równi z hazardem. Utworzono też japoński związek sportów elektronicznych (JESU). Zmiany prawdopodobnie mają związek z Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio, które odbędą się w 2020 roku.

Pomimo, że Japonia jest jednym z głównych producentów gier, to prawo tego kraju traktowało dotychczas zawody e-sportowe tak samo jak hazard. Wynika to z restrykcyjnej ustawy wprowadzonej na początku lat 80 ubiegłego wieku. Po rewolucji internetowej, japońskie grupy przestępcze zajęły się wirtualnymi kasynami. Z tego powodu japoński rząd wprowadził ograniczenie maksymalnych nagród przyznawanych w internetowych rozgrywkach. W turniejach e-sportowych można było do tej pory wygrać w Japonii nie więcej niż 100 tysięcy jenów, czyli około 3100 złotych. To bardzo mało biorąc pod uwagę, że zarobki zawodników gier elektronicznych są porównywalne z tymi jakie osiągają atleci czy skoczkowie narciarscy. W ostatnim kwartale zawodnicy sportów elektronicznych wygrali łącznie ponad 30 milionów dolarów, a z roku na rok pule nagród rosną.

Przepisy nie pozwalały w Japonii organizować takich imprez jak The International i Intel Extreme Masters (fot. Dota 2)

Jest jeszcze jeden, bardzo ważny powód zmiany japońskiego prawa. Bardzo możliwe, że w najbliższych latach dyscypliny e-sportowe pojawią się na Igrzyskach Olimpijskich. Póki co Międzynarodowy Komitet Olimpijski bada teren i przy okazji letnich i zimowych zawodów organizuje e-sportowe turnieje przedolimpijskie. Przed igrzyskami w Rio de Janeiro zorganizowano międzypaństwowe eGames w „Super Smash Bros” i pokazowy mecz w „Smite”. Natomiast przed tegorocznymi Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Pjongczangu rywalizowano w turnieju „StarCrafta II”, w których Mikołaj „Elazer” Ogonowski zajął 3 miejsce ex aequo z meksykańskim zawodnikiem Juanem „SpeCialem” Lopezem (nie rozegrano meczu o trzecie miejsce).

Międzynarodowy Komitet Olimpijski od kilku lat organizuje e-sportowe turnieje przedolimpijskie (fot. Intel/ESL)

Przepisy były jednym z powodów słabo rozwiniętej infrastruktury e-sportowej i małej liczby turniejów rozgrywanych w Kraju Kwitnącej Wiśni. Jednocześnie Japończycy w ostatnich latach zaczęli się bardziej interesować turniejami sportów elektronicznych. Według raportu Nielsena, 80 procent widzów w Japonii interesuje się e-sportem od niedawna. Japoński rząd musiał w końcu ten fakt zauważyć. Być może w niedalekiej przyszłości e-sportowcy będą w końcu rywalizowali o medale. Igrzyska Olimpijskie w Tokio wydają się najlepszym momentem do zaproszenia zawodów e-sportowych do olimpijskiej rodziny. | CHIP

0
Źródło: The Esports Observer
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.