MWC: S9 i S9+ w skrócie – SI, AR i inteligentny aparat ze slow-mo

Fot. Samsung
Snapdragon 845 i Android Oreo. Dalej - tryb slow-motion z 960 klatkami na sekundę oraz głośniki stereo. Ceny: 3600 złotych za wersję standardową i 4000 za model Plus. Przedsprzedaż już ruszyła, do normalnego handlu urządzenia trafią za blisko trzy tygodnie.

Samsung pokazał w przeddzień Mobile World Congress swoje nowe flagowce: Galaxy S9 i Galaxy S9+. Urządzenia mają imponujące parametry techniczne, ale dziś same podzespoły to za mało, aby walczyć z konkurencją. Koreański koncern doskonale o tym wie, dlatego inwestuje w sztuczną inteligencję, rozszerzoną rzeczywistość i udoskonalanie interfejsu. Prezes Samsunga DJ Koh zauważył, otwierając konferencję, że już dawno telefony przestały służyć wyłącznie do dzwonienia. Coraz częściej podstawową funkcją nie jest rozmowa, ale przesyłanie obrazu – i to zarówno w formie zdjęć, nagrań wideo jak i rozbudowanych emotikonów.

Samsung pokazał swoje najnowsze flagowce (fot. CHIP)

Funkcja slow-motion, nazywana przez Samsunga slow-mo, i 960 klatek na sekundę są godne uwagi. Jednak to co jest niezwykłe w nowym telefonie, to sztuczna inteligencja, która wie, w którym momencie włączyć nagrywanie z większą liczbą frames per second. Smartfon wykryje, jakie momenty warto uwiecznić w zwolnionym tempie, a nawet podłoży w kluczowym momencie dźwięk i zrobi GIF-a. Dzięki temu nie trzeba być już zawodowcem, aby wykonać ujęcia takie, jakie znamy z  drogich reklam i filmów.

Dzięki aplikacji możemy stać się wirtualnym emoji (fot. CHIP)

Nowe smartfony mają znany z poprzedniej wersji flagowca bezramkowy ekran infinity. Wersja S9 dostała wyświetlacz 5,8″, natomiast S9+ jest nieco większy, jego przekątna wynosi 6,2″. Mark Notton, szef produktu i strategii rynkowej w Samsungu, stwierdził, że dzięki wbudowanym dwóm głośnikom stereofonicznym i systemowi Dolby Atmos, będą to najgłośniejsze telefony na rynku. Przydadzą się szczególnie osobom, które lubią oglądać w smartfonie filmy.

Galaxy S9 i S9+ stworzono z myślą o sztucznej inteligencji (fot. CHIP)

Nowe flagowce Samsunga pod pewnymi względami są odpowiedzią na pomysły Apple. Obie firmy wyraźnie idą w stronę rozszerzonej rzeczywistości i drobnych ułatwień, które z pewnością docenią użytkownicy. Apple stosuje ARKit, Samsung promuje konkurencyjne rozwiązanie Google, ARCore, służące do tego samego – do budowania aplikacji z interaktywnymi nakładkami na obraz. Największe owacje rozległy się podczas prezentacji funkcji, która… zapobiega obracaniu ekranu po zrobieniu zdjęcia. Zamiast tego telefon wyświetla zmodyfikowane menu w pozycji panoramicznej.

Jak pisze na Twitterze rzecznik prasowy polskiego oddziału Samsunga, Olaf Krynicki, Galaxy S9 i S9+ w naszym kraju będzie można kupić od 16 marca. Natomiast już teraz chętni zamówią smartfony w przedsprzedaży w cenach odpowiednio: 3600 i 4000 złotych. Przedsprzedaż nowych flagowców z Korei rozpoczął również T-Mobile. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.