CHIP Winter Challenge: biznesowy ultrabook Lenovo w śniegu

Lenovo przygotowało ThinkPada X1 Carbon do zadań specjalnych. Przynajmniej tak twierdzi producent. Zabraliśmy więc ten komputer w góry na Chip Winter Challenge. Maszyna stworzona do pracy w biurze sprawdza się całkiem nieźle w warunkach bieszczadzkiej zimy.

W skrócie

  • Solidna, lekka obudowa
  • Niewielkie gabaryty
  • Wydajność w typowych zastosowaniach biurowych
  • Długi czas pracy na baterii
  • Cena
  • Niedobór gniazd
  • Brak możliwości rozbudowy

Lenovo ThinkPad X1 Carbon generacji 5 to z pewnością jeden z bardziej atrakcyjnych ultrabooków na rynku. Lekki 14-calowy komputer nie jest demonem wydajności, ale nie taka jego rola. Z tym laptopem bowiem nie jesteśmy uzależnieni od gniazdka elektrycznego tak bardzo, jak w przypadku wielu innych konstrukcji, a liczne niespodzianki, jakie mogą się trafić podczas podróży, np. upadki, deszcz, czy skwar, ThinkPad X1 Carbon zniesie ze stoickim spokojem. Solidna obudowa ze stopu magnezu,  wzmacniana włóknami węglowymi jest w stanie wytrzymać naprawdę wiele.

Pierwsze notebooki były wielkie, ciężkie i toporne. Ewoluowały przez lata w różnych kierunkach, a najbardziej zaawansowaną ich formą są ultrabooki. Lekkie, smukłe, często o bardzo eleganckiej stylistyce, a do na tyle wydajne, że wielu użytkownikom zastępują komputer stacjonarny. Maszyny te wprawdzie nie nadają się do grania czy edytowania bardzo dużych plików wideo, ale z powodzeniem wystarczają do zaawansowanej pracy biurowej. Ich kolejne generacje pojawiają się wraz z następnymi seriami procesorów Intel Core. Jednymi właśnie z takich komputerów są laptopy Lenovo ThinkPad X1 Carbon. Piąta wersja tego komputera dziedziczy liczne zalety swoich poprzedników. Producent twierdzi, że laptop jest bardzo wytrzymały. Postanowiliśmy więc nie tylko sprawdzić wydajność tej maszyny, ale także to, jak radzi sobie w ekstremalnych warunkach, zdecydowanie innych niż biurowy komfort.

Carbon X1 wpadł nam w zaspę: rzecz dość niecodzienna w użytkowaniu komputera.

Nazwa Lenovo ThinkPad X1 Carbon nie wzięła się znikąd. Producent zastosował tu jako jeden z głównych składników obudowy włókna węglowe. Tworzywo to znamy na przykład z Formuły 1. Jego uzupełnieniem jest stop z przewagą magnezu. Dzięki temu laptop jest lekki, a przy tym dostatecznie wytrzymały, by znieść nawet brutalne traktowanie. Jeśli zaś chodzi o estetykę i design, to trzeba przyznać, że od samego początku seria ThinkPad X1 Carbon to bardzo interesujące połączenie nowoczesnych, smukłych linii z czymś, co chyba można nazwać po prostu solidnością ThinkPada.

Co mam tu na myśli? Laptopy Lenovo ThinkPad, a wcześniej jeszcze na IBM ThinkPad, to komputery, które przez cały czas swej historii są do siebie podobne. Nawet, jeśli weźmiemy laptopa ThinkPad z lat 90. i postawimy go obok współczesnego modelu, to znalezienie podobieństw nie będzie trudne. Przy czym to wcale nie znaczy, że współczesne ThinkPady wyglądają przestarzale. Trochę tak, jak w przypadku dobrze uszytego garnituru. Nawet, jeśli krój nie jest zbyt modny, to nawet po latach wyglądają dobrze. I z mojego punktu widzenia ThinkPad to właśnie taki „komputerowy” garnitur. Może trochę oldschoolowy, ale wygląda nieźle. I tak właśnie jest z Lenovo ThinkPad X1 Carbon serii 5, zamkniętym w cienkiej czarnej bryle charakterystycznej dla ThinkPadów. Chociaż oczywiście teraz znacznie bardziej smukłej i lekkiej, niż w starszych modelach. Całość jak zawsze elegancka.

Jak na tak cienki laptop ze złączami nie jest w tym komputerze źle.

Na lewej krawędzi laptopa znajdziemy dwa USB typu C ze wsparciem dla Thunderbolt 3, przy czym pierwsze z nich służy także do ładowania laptopa. Obok nich znajduje się dioda powiadamiająca o stanie laptopa tj. włączeniu lub ładowaniu. Oprócz  tego znajdziemy tu także USB 3.0 typu A, HDMI oraz mini Ethernet. Zwykłe, pełnowymiarowe gniazdo LAN po prostu nie zmieściłoby się na wąskiej krawędzi ThinkPad X1 Carbon. Dlatego też producent był zmuszony do zastosowania gniazda mini. De facto jest ono gniazdem LAN, tyle że pomniejszonym i, by w pełni działało, potrzebuje specjalnej przejściówki. To nie najlepszy pomysł. Moim zdaniem Lenovo mogło spokojnie zainstalować tutaj dodatkowe gniazdo USB 31 typu C, i zamiast bawić się w przejściówki, dołożyć po prostu kartę sieciową LAN podłączoną przez ten szybki interfejs. Wówczas zyskalibyśmy jedno wielofunkcyjne złącze plus, w razie potrzeby, kartę sieciową.  

Port USB z prawej strony jest jednocześnie dobry do ładowania urządzeń.

Z prawej strony znajdziemy natomiast gniazdo blokady Kensington, jeden port USB 3.0 typu A oraz gniazdo audio. Obok ulokowano także wyloty wentylacyjne. Z tyłu, w miejscu zwykle niezagospodarowanym, znajduje się czytnik kart pamięci micro SD oraz gniazdo na kartę micro SIM. Tak, X1 Carbon posiada modem 4G, co jest bardzo dobrą wiadomością dla najbardziej mobilnych użytkowników.

Gniazd jest więc w X1 więcej niż w typowych ultrabookach. I tu pojawia się też kolejna różnica między typowo biznesowymi ultrabookami, takimi jak ThinkPad X1 Carbon a modelami, przeznaczonymi do domowego użytku. Bohater dzisiejszej recenzji ma bowiem możliwość podłączenia stacji dokującej. Jest ona podłączana do gniazda USB 3.1 typu C. Jednocześnie konstrukcja stacji dokującej jest taka, że jeśli potrzebujemy podłączyć wiele urządzeń jednocześnie,  nie będzie z tym wielkiego problemu. Stacja dokująca oczywiście swoje kosztuje, ok. 1500 zł. A przecież mówimy tu o laptopie, który i tak należy do kategorii dosyć kosztownych. ThinkPad X1 Carbon to bowiem laptop kosztujący około 8000 zł. Czy to dużo? Owszem, ale dostajemy za tą cenę oryginalną i nietuzinkową konstrukcję.