26 kwietnia premiera Ubuntu 18.04 LTS

Społecznościowy wybór domyślnych aplikacji, nowa wersja jądra systemu, środowisko graficzne GNOME i... funkcja śledzenia. Przyglądamy się najbardziej rozpowszechnionej dystrybucji Linuxa. Wersja 18.04 LTS Bionic Beaver zadebiutuje za ponad miesiąc.

Bionic Beaver będzie dostępny od 26 kwietnia. Już teraz można pobrać i testować wersję beta systemu, która jednak, jak to beta, może być jeszcze niedopracowana. Kwietniowa premiera jest ważna, bo to tzw. LTS, czyli wersja Long Term Support. LTS-y są wydawane co 2 lata i mają 5-letnie wsparcie, jeśli chodzi o istotne aktualizacje.

Nazwę nowej wersji ogłosił założyciel firmy Canonical, stojącej za Ubuntu, Mark Shuttleworth. Przypomnijmy, kolejne wydania linuxowego systemu mają nazwy kodowe składające się z dwóch części: cyfrowej i słownej. Cyfrowa powstaje w oparciu o datę wprowadzenia. I tak 15.10 Willy Werewolf (Przebiegły Wilkołak) to edycja z października 2015 roku. 17.10 Artful Aardvark (Pomysłowy Mrównik) wydany został w październiku 2017. Ubuntu jest aktualizowane dwa razy w roku, a zatem w nazwach pojawia się obok „10”, także „04”, bo drugim miesiącem publikacji jest kwiecień. Słowna część nazwy składa się z przymiotnika i rzeczownika, opisujacych zwierzę (zwykle prawdziwe, ale były też wilkołaki i jednorożce). Pierwsze litery obu słów są zawsze takie same w ramach jednej nazwy i wraz z kolejnymi wersjami wędrujemy po kolejnych literach alfabetu. Ostatnio południowoafrykański Linux był na „a” (wspomniany Artful Aardvark), zatem teraz czas na „b”. Stąd właśnie Bioniczny Bóbr 18.04 LTS.

Co zmienia się w nowej wersji?

Domyślny motyw graficzny – kwestia gustu, ja zapewne zmienię na coś innego (graf. CHIP)

System nie korzysta z jądra w wersji 4.14 LTS, a 4.15. To interesujące, bo wersja 4.15 pojawiła się na początku roku i nie ma statusu LTS, podczas gdy sama dystrybucja Ubuntu 18.04, owszem. Co to oznacza? Nie powinno być problemów chociażby z przekazywaniem dźwięku wyjściami kart graficznych Radeon RX Vega i zintegrowanych układów zbudowanych w tej samej architekturze – czyli np. w Ryzen 3 2200G, Ryzen 5 2400G oraz procesorach Intel Coffee Lake R). Nowe jądro zapewnia lepszą obsługę instrukcji AVX-512, znanych z topowych CPU Intela. Co ważne, kernel w 4.15 zawiera łatki dla Meltdown i Spectre. Zmian jest oczywiście więcej, jak choćby obsługa AMD Secure Memory Protection.

A co nowego w 18.04 LTS łatwo zauważy użytkownik?

Nowy zestaw ikon o nazwie Suru będzie teraz stosowany jako domyślny (graf. Itsfoss)

Zmiany obejmą wygląd systemu, obsługę kolorowych emotikonów i nowy zestaw ikon. Całość wygląda przejrzyście i przyjemnie. Domyślnym środowiskiem graficznym będzie GNOME 3.28 (podobnie jak już w poprzedniej wersji). To powrót do korzeni, bo długo, od wersji 11.04, Ubuntu korzystało z nakładki graficznej Unity.

Ciekawą metodę twórcy systemu zastosowali, aby wybrać domyślne aplikacje. Po prostu zapytali użytkowników.

KategoriaAplikacja
Przeglądarka internetowa
Mozilla Firefox
Odtwarzacz videoVLC
Edytor videoKdenlive
Nagrywanie zawartości ekranu
Open Broadcaster Software (OBS)
Klient pocztyThunderbird
Edytor tekstugedit
Pakiet biurowyLibreOffice
Odtwarzacz muzykiVLC
Przeglądarka zdjęćShotwell
Terminal
GNOME Terminal
Czytnik PDFEvince
Edytor obrazówGimp
KomunikatorPidgin
Kalendarz
GNOME Calendar

By nie było zbyt różowo, muszę dodać, że Ubuntu 18.04 będzie niestety miało wadę, charakterystyczną dla większości popularnych systemów operacyjnych – będzie śledziło poczynania użytkownika. Canonical ma już za sobą flirt z Amazonem, aplikacja internetowego giganta pojawiła się kiedyś w systemie, a sam Amazon był adresem startowym w przeglądarce. Teraz firma Shuttlewortha idzie dalej i jeśli nie wyłączymy funkcji śledzenia, Ubuntu będzie zbierało o nas takie dane jak: wersja systemu i jego odmiana (czyli czy jest to zwykłe Ubuntu czy Kubuntu, Edubuntu itd.), statystyki sprzętowe (w tym CPU, RAM), producenci urządzeń, kraje logowania, sposoby logowania, raporty błędów i popularność aplikacji.

Na szczęście, jak wspomniałem, śledzenie można wyłączyć, a sama dystrybucja zapowiada się obiecująco. Kiedy Ubuntu 18.04 LTS zostanie opublikowane w finalnym, stabilnym wydaniu, poświęcimy mu w CHIP-ie więcej miejsca w problemowym artykule. Opiszemy szczegółowo najnowszy LTS, ale zajmiemy się też aktualną sytuacją i przyszłością tej dystrybucji Linuxa. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.