Disney inwestuje w blockchain i nowe technologie

Studio chce zmienić sposób w jaki oglądamy filmy.

Poza wirtualną rzeczywistością studio chce wykorzystać także inne zdobycze współczesnej technologii. Uczenie maszynowe pozwoli lepiej sterować kamerami podczas kręcenia filmów, co znacząco przyspieszy proces produkcji i zmniejszy koszty. Zbudowany na blockchainie system z kolei pozwoli wymieniać się materiałami i dokumentami członkom ekipy pracującej nad filmem. Jest to dużym wyzwaniem biorąc pod uwagę duże rozmiary przesyłanych plików multimedialnych.

Ruch Disneya pokazuje, że jesteśmy u progu nowej ery kinematografii. Nowe produkcje będą bardziej angażowały odbiorcę. Dzięki wirtualnej rzeczywistości będziemy mogli znaleźć się w centrum akcji. Przyzwyczajeni jesteśmy do oglądania filmów na płaskim ekranie, który oddziela nas od bohaterów opowiadanych historii. W przyszłych produkcjach będziemy mogli obejrzeć każdą scenę z różnych stron, przyjrzeć się bohaterom i trójwymiarowym szczegółom.

StudioLAB od maja będzie zajmowało się wprowadzeniem nowych technologii w filmach Disneya (graf. Walt Disney Studios)

W wirtualną rzeczywistość i nowe technologie inwestuje coraz więcej film ze świata rozrywki. W Ameryce prowadzone są nawet transmisje z rozgrywek sportowych w 3D. Natomiast tegoroczne Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu były transmitowane przez telewizję CNBC w trójwymiarze dzięki specjalnej aplikacji. W rozwój VR zainwestował też Intel. Na konferencji Consumer Electronics Show w Las Vegas na początku roku prezes Intela Brian Krzanich poinformował o otworzeniu w Los Angeles studia o powierzchni prawie tysiąca metrów kwadratowych. Będą w nim nagrywane filmy, które obejrzymy w 3D z możliwością zmiany perspektywy w trakcie seansu. | CHIP