nk.pl

Masz konto na NK.pl? Twoje dane zobaczy każdy

Fot. torun.nasze-miast.pl
Serwis NK.pl odświeżył niedawno swój wygląd, co wywołało bunt ostatniej garstki użytkowników tego niegdyś popularnego portalu. Jeden z nich zauważył, że zmienił się nie tylko wygląd strony, ale też i sposób jej indeksowania w Google, przez co dość szczegółowe informacje o kontach użytkowników stały się łatwo dostępne w wyszukiwarkach.

Jak informowaliśmy we wcześniejszej wiadomości, w serwisie Wykop pojawił się temat ogólnodostępnych w wyszukiwarkach danych użytkowników Nk.pl. W wyniku przeprojektowania portalu Google zaczęło inaczej indeksować profile użytkowników, przez co informacje na temat wieku, miasta, szkół i klas, a także tematów, na które wypowiadała się na forum NK.pl dana osoba są widoczne teraz dla każdego, nawet dla osób nie posiadających kont w serwisie. Rzeczywiście, wpisując w Google imię i nazwisko danej osoby oraz nazwę „nk.pl” uzyskujemy dostęp do jej profilu.

Choć nie korzystam z serwisu od lat, moje dane oczywiście nie znikły samoistnie z sieci – każdy może zobaczyć do jakich szkół uczęszczałam i ile mam lat (fot. Sylwia Zimowska)

W polityce prywatności na stronie NK.pl właściciele portalu przypominają o tym fakcie w punkcie 9 art.2:

„Zwracamy też Twoją uwagę na fakt, że Twoja aktywność w miejscach publicznych na Portalu np.:
– na forum, (m.in. zakładanie wątków i tematów, dodawanie postów),
– w grupach i wydarzeniach, (m.in. dołączenie do grupy, dołączenie do wydarzenia, dodawanie: opisów, zdjęć, wpisów, komentowanie, polecanie, ocenianie)
– stronach szkół i klas (m.in. dopisanie się do listy uczniów, dołączenie do szkoły, klasy, kierunku, polecanie, ocenianie, dodawanie zdjęć, opisów, komentowanie)
sprawia, że udostępniasz informacje o sobie także osobom spoza Twojej listy kontaktów, –tj. udostępniasz je publicznie w sieci Internet, nie tylko zalogowanym Użytkownikom Portalu lecz wszystkim, którzy te strony odwiedzają. Powyższe stosuje się z zastrzeżeniem ustawień prywatności grup. Użytkownik podczas aktywności w miejscach publicznych powinien starannie rozważyć ryzyko upublicznienia informacji.”

Niektórzy użytkownicy są tym faktem oburzeni, ale już wcześniej podobne dane można było uzyskać bez zakładania konta. Osobiście pamiętam, że nie było problemu z uzyskaniem wglądu w opublikowane na NK.pl zdjęcia klasowych, w których oznaczeni byli użytkownicy. Teraz po prostu Google jeszcze bardziej rzecz uprościło. Zapytaliśmy NK.pl o przyczynę zmian, ale odpowiedzi na razie nie otrzymaliśmy.

Czy temat jest kontrowersyjny? I tak i nie.  Dokładnie taką samą politykę stosują bowiem inne portale społecznościowe (Facebook, Instagram, Twitter, Linkedin, Goldenline) ale w przypadku NK.pl wydaje się to bardziej problematyczne, gdyż dotyczy to danych sprzed wielu lat, którymi być może wcale nie chcemy się chwalić. W najgorszej sytuacji są osoby, które utraciły już dostęp do konta np. w wyniku likwidacji adresu e-mail połączonego z profilem i nie mają możliwości skasowania swoich danych. Z drugiej jednak strony nie są to informacje poufne, a tylko takie, które sami kiedyś zdecydowaliśmy się opublikować. Być może to dobra nauczka na przyszłość, by zastanawiać się nad informacjami, które udostępniamy w sieci – pamiętajmy, że one najczęściej nigdy nie giną. | CHIP

Badanie Gemius/PBI  (fot. Wirtualne Media)

Nasza Klasa powstała 12 lat temu i zdobyła popularność w Polsce za sprawą możliwości łatwego odnalezienia szkolnych znajomości. W czerwcu 2010 roku z portalu korzystało 14 milionów użytkowników, choć było wśród nich także niemało kont fikcyjnych. Popularność Facebooka i przeładowanie portalu grami oraz reklamami przyczyniło się do odpływu wielu użytkowników. Dziś z platformy korzysta około 1,5 mln osób (dane z sierpnia 2017 roku). Nk.pl należy do grupy ONET S.A. | CHIP