logitech mx ergo test

TEST: Logitech MX Ergo – czy trackball może zastąpić myszkę?

Fot. Sylwia Zimowska/ CHIP
Znacie kogoś, kto używa trackballa? Ja nie. Sama też nigdy nie używałam manipulatora kulowego zamiast myszki. Czy zmiana przyzwyczajeń ma sens? No cóż, producent obiecuje, że używając MX Ergo zmniejszymy o 20 proc. napięcie mięśni towarzyszące obsłudze tradycyjnej myszy i prowadzące niekiedy to nieprzyjemnego schorzenia, jakiem jest zespół cieśni nadgarstka. Niestety, z moich testów wynika, że korzystanie z trackballa odbywa się kosztem precyzji i szybkości pracy.

W skrócie

  • wytrzymały akumulator,
  • możliwość pracy pod dwoma różnymi stopniami nachylenia,
  • funkcja Flow,
  • praca na dowolnym podłożu,
  • nie męczy dłoni.
  • krótkie życie przycisków,
  • może nadwyrężać kciuk,
  • wymaga przyzwyczajenia,
  • cena.

Jeśli tylko macie czas na to, by przywyknąć do nietypowego sterowania i pracujecie głównie z programami biurowymi, to MX Ergo może okazać się strzałem w dziesiątkę. Mnie najbardziej spodobała się możliwość pracy pod kątem 20 st., dzięki czemu ręka rzeczywiście jest mniej zmęczona po całym dniu pracy. Za to po kilku dniach boli kciuk. Na pewno nie jest to uniwersalny i tani sprzęt: nie sprawdzi się przy grach czy aktywnościach wymagających dynamicznych i precyzyjnych ruchach.

Na początek kilka informacji dla osób, które nie kojarzą czym w ogóle jest trackball. Na ponad dwie dekady przed tym, jak niemiecka firma Telefunken wprowadziła do produkcji masowej pierwszą mysz opartą na kulce (1983 rok), Ralph Benjamin opracował kontroler do analogowego komputera liczącego przyszłe pozycje namierzanych samolotów na podstawie punktów wprowadzanych przez operatora. Była to metalowa kulka obracająca się na dwóch ogumowanych rolkach. Współczesne trackballe przypominają mechaniczne myszy odwrócone do góry nogami. W nim kulka oferuje tę samą funkcję co zwykły gryzoń, ale używa się jej inaczej – nie przesuwamy całego urządzenia, by wprawić w ruch kursor, a jedynie obracamy kulkę znajdującą się na wierzchu. Cała dłoń spoczywa nieruchomo na urządzeniu – poruszają się jedynie palce.

Jeden z pierwszych prototypów trackballi wykorzystywał… kulę do kręgli (fot. Digitaljourney.com)

Trackballe nigdy nie zdobyły popularności, bo bardzo szybko zastąpiły je myszki oferujące większą precyzję. W szczątkowej formie były przez pewien czas dostępne w klawiaturach laptopów (tak, były one wtedy na tyle grube, że można było zainstalować w nich sporą kulkę wraz z całym mechanizmem). Dlaczego zatem takie urządzenia wciąż są w produkcji? Odpowiedź jest jedna – konstrukcja trackballi zapewnia większą ergonomię i dla pewnej grupy użytkowników taki sprzęt może być lepszym wyborem niż zwykła mysz komputerowa.

Logitech MX Ergo – wygląd

MX Ergo to bardzo masywne urządzenie – mierzy aż 132,5 x 51,4 x 99,8 mm – i waży 259 g. Waga nie ma tu jednak akurat nic do rzeczy, bo trackballa przesuwać po biurku nie będziemy. Sprzęt jest wyprofilowany pod prawą dłoń i może pracować w dwóch pozycjach. Dzięki metalowej, magnetycznej podkładce możemy korzystać z trackballa „na płasko” lub nachylona pod kątem 20-stopni.

logitech mx ergo
W zestawie znajdziemy też odbiornik Bluetooth

Akcesorium pokryte jest matowym, gumowym materiałem w części grzbietu oraz plastikowym w części bocznej i klawiszowej. Śliska, metalowa kulka została umieszczona z lewej strony urządzenia, tuż pod kciukiem. O ile po wyjęciu z pudełka MX Ergo prezentuje się dość estetycznie, tak po zaledwie kilku dniach używania zauważyłam, że gumowe wykończenie bardzo się brudzi i widać na nim każdy pyłek.

logitech mx ergo
Od spodu znajdziemy oddzielną, metalową płytkę do regulacji kąta nachylenia

Jeśli chodzi o przyciski, to do dyspozycji mamy klawisz prawy i lewy, dwa niewielkie klawisze umieszczone przy lewej krawędzi (akurat pod palec wskazujący), tzw. przycisk precyzji znajdujący się na lewym boku przy kulce, przełącznik do funkcji Logitech Flow (przełączanie się między komputerami) oraz klikalny scroll, który ma możliwość wychylenia w prawo lub lewo, co można traktować jak dwa dodatkowe przyciski.

Oprogramowanie

Z trackballa możemy korzystać jak ze standardowej myszki, używając lewego i prawego przycisku, ale znacznie więcej możliwości daje zainstalowanie oprogramowania Logitech Options.

logitech mx ergo
Logitech Options

Interfejs jest przejrzysty i bardzo intuicyjny. Na pierwszej karcie konfigurujemy skróty do każdego z sześciu przycisków. Możemy korzystać wyłącznie z gotowej listy opcji (skróty multimedialne, kopiuj/wklej, minimalizacja okna, otwarcie nowej karty w przeglądarce, uruchomienie kalkulatora itp.) – miłośnicy makr nie mają tu mieli czego szukać. Dla mnie ważniejsza jest możliwość dopasowania preferencji pod konkretny program i na szczęście MX Ergo na tym polu nie zawodzi. Przykładowo możemy ustawić, by w Spotify dwa przyciski odpowiadały za zmianę utworu, ale te same przyciski w Chrome będą odpowiadały za komendę „wstecz” i „dalej”.

logitech mx ergo
Logitech Options – zakładka wskazywania.

W drugim oknie możemy dopasować szybkość wskaźnika, kierunek przewijania scrolla i płynność przewijania. Nad tą pierwszą wartością warto się zastanowić i poeksperymentować, bo ustawienie domyślne może komuś nie przypaść do gustu.

Tu warto wspomnieć o przycisku precyzji. Po jego włączeniu, co jest sygnalizowane świeceniem niewielkiej, białej diody nad kulą, kursor będzie przesuwał się znacznie wolniej, dzięki czemu łatwiej trafimy w dany punkt.

Logitech Flow. Przydatna funkcja dla osób pracujących na dwóch komputerach.

Ostatnie okno to konfiguracja funkcji Flow, czyli przełączania się między dwoma komputerami. Wystarczy do jednego komputera podpiąć odbiornik Unifying dołączony do zestawu, a z drugim połączyć trackball przez Bluetooth. Wciskając przycisk tuż pod scrollem będziemy mogli płynnie przełączać kursor między dwoma urządzeniami. Flow działa świetnie i na pewno ucieszy osoby pracujące równocześnie na więcej niż jednym komputerze.

Ergonomia, czyli czy to w ogóle jest wygodne?

Na początku przeżyłam niemały szok – wydawało mi się, że nigdy nie nauczę się używać trackballa. Przez pierwsze kilkanaście minut moja dłoń ciągle chciała się przesuwać, a kciuk, nieprzyzwyczajony do tak intensywnego ruchu był powolny, co niesamowicie mnie frustrowało. Wyobraźcie sobie, że musicie włożyć niemały wysiłek w tak prozaiczną czynność, jak trafienie kursorem w zakładkę przeglądarki. Zgroza.

mx ergo
Pierwsze co mi pomogło przekonać się do trackballa to zmiana kąta nachylenia.

Odchodziłam od komputera, robiłam sobie przerwy na herbatę i zastanawiałam się co jest ze mną nie tak. Przecież miało być bardziej ergonomicznie! W pewnym momencie przestałam się nad tym zastanawiać i zauważyłam, że coraz sprawniej zaczynam manipulować kursorem. Gdy przestawiłam sobie MX Ergo o 20-stopni, czyli tak, jak na zdjęciu powyżej, poczułam nawet pewien rodzaju relaks. Po raz pierwszy moja dłoń tak dużą powierzchnią spoczywała na biurku.

Kolejnym krokiem, który podjęłam, by ułatwić sobie pracę była zmiana przycisku precyzji z mocno niedostępnego dla kciuka przycisku bocznego, na przycisk pod palcem wskazującym.

mx ergo
Przycisk boczny trudno dosięgnąć kciukiem.

Po dwóch tygodniach użytkowania w okolicach 10 godzin dziennie nabrałam takiej wprawy, że niemal nie czułam, że korzystam już z innego niż mysz urządzenia. Dłoń rzeczywiście nie była zmęczona i gdyby nie trzy wady MX Ergo to byłabym skłonna całkowicie się na niego przestawić.

Po pierwsze trackball wpłynął na tempo mojej pracy. O ile przy edytowaniu tekstów tej różnicy nie było, tak przy używaniu Photoshopa i korzystania z czynności wymagających przesuwania kursora w dół musiałam wciąż się trudzić. Podczas gdy myszką zrobiłabym tylko lekki ruch dłoni do siebie, tutaj musiałam kilkukrotnie podnosić, opuszczać kciuk na kulkę i ją przesuwać. Ponieważ należę do osób, które robią wiele rzeczy na raz i którym ciągle brakuje wolnego czasu, to każda sekunda jest dla mnie na tyle cenna, że nie mogę sobie pozwolić na wolniejsze tempo pracy.

Po drugie, jestem graczem, a trackball do gier kompletnie się nie nadaje. O ile w przygodówkach czy wolniejszych strategiach jeszcze da się go używać, to zapomnijcie o bieganiu w jakiejkolwiek grze FPP czy TPP. Na upartego mogłabym przechodzić wówczas na myszkę, ale dwa akcesoria na jednym biurku to o jedno za dużo.

Po trzecie zaś, w moim przypadku długie korzystanie z trackballa nadwyrężało kciuk.  Być może jest to efekt sumy wszystkich czynności jakie wykonuję codziennie – w końcu korzystam sporo ze smartfonu, gdzie kciuk jest mocno wykorzystywany, do tego wieczorami używam gamepada, gdzie kciukiem obsługuję gałki analogowe, a na dodatek gram jeszcze na pianinie. Z dwojga złego wolę sporadycznie odczuwać zmęczenie dłoni wynikające z długiej pracy z myszą niż codzienne zmęczenie kciuka po korzystaniu z trackballa. Dlatego ja bez żalu wracam do swojego gryzonia.

Dla kogo jest MX Ergo?

Uważam, że trackball sprawdzi się główni w przypadku osób pracujących w biurze z programami nie wymagającymi szybkich i super precyzyjnych ruchów (czyli np. projektantów CAD, księgowych, PR-owców, sekretarek, blogerów itp.). Jeśli ktoś, tak jak ja, używa wielu programów graficznych w rodzaju Photoshopa czy Corela, może odczuwać spory dyskomfort. Użytkownik MX Ergo raczej nie wykorzysta też trackballa w grach. Ze względu na swoją ergonomię sprzęt może także być doskonałym rozwiązaniem dla osób chorujących na zespół cieśni nadgarstka, które mają problem z używaniem myszy.

logitech mx ergo
Trackball w pozycji płaskiej.

Zaletą tego konkretnego urządzenia jest natomiast to, że MX Ergo ma bardzo wydajny akumulator. Na pełnym ładowaniu może przepracować nawet cztery miesiące, a minuta pod kablem zapewnia mu aż cały dzień pracy.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny i ta jest niestety druzgocąco wysoka. W polskich sklepach trackball kosztuje około 348 zł (sprawdź aktualne ceny). Jak na sprzęt jednak mocno niszowy, przeznaczony głównie do biura i dodatkowo taki, który wymaga pewnego przyzwyczajenia w obsłudze moim zdaniem może zainteresować niewielką liczbę osób.

Specyfikacja techniczna

Wymiary132,5 x 51,4 x 99,8 mm
Waga259 g z metalową płytką
Sensoroptyczny Logitech
Rozdzielczość380 DPI
Liczba przycisków8
Łącznośćbezprzewodowa Logitech Advanced 2,4 GHz
Zasięgokoło 10 m
Akumulatorlitowo-polimerowy 500 mAh
Żywotność10 mln kliknięć
KompatybilnośćWindows 7 lub nowszy, macOS X10.12 lub nowszy