Wybory w Sierra Leone z użyciem blockchainu

Fot. Eva Diallo Gehri
Mieszkańcy niewielkiego afrykańskiego państwa wybierali parlament i prezydenta. Głosy liczono dzięki systemowi, wykorzystującemu publiczny rejestr, stworzony w ramach technologii łańcuchów blokowych.

Przykład Sierra Leone pokazuje, że blockchain rozwiązuje większość problemów, znanych ze starszych systemów głosowania elektronicznego. Wiele amerykańskich stanów wciąż korzysta z wysłużonych maszyn do głosowania, które, jak pokazały wybory prezydenckie w 2016 roku, dość łatwo można oszukać, wpływając na końcowy wynik. W zachodnioafrykańskim kraju 70 procent głosów zliczono za pomocą systemu, stworzonego przez szwajcarski start-up Agora. Głosy przechowywane były w publicznym, anonimowym rejestrze, który umożliwia natychmiastowy dostęp do aktualnych danych. To oznacza, że zajrzeć do niego ma szansę każdy – w odróżnieniu od tradycyjnych, zamkniętych systemów. Rozwiązanie blockchainowe gwarantuje bezpieczeństwo dzięki swojemu szyfrowaniu i rozproszonemu charakterowi.

Wybory w Sierra Leone wspierane przez blockchain (fot. Eva Diallo Gehri)

Blockchain pozwala w znacznym stopniu ograniczyć koszty związane z utrzymywaniem administracji publicznej ze względu na otwarty charakter tej technologii. Publiczne rejestry mogą w przyszłości zastąpić tradycyjne systemy państwowe.

Sierra Leone liczy 7,5 miliona mieszkańców, z których 3,2 miliona może głosować w wyborach (fot. Eva Diallo Gehri)

Wybory w Sierra Leone przeprowadzono 7 marca, ale zostaną powtórzone 20 dni później. Powód to kontrowersje, wynikające z podwójnego obywatelstwa części kandydatów. W wyborach wzięło udział 2,7 miliona osób, frekwencja wyniosła 84 procent. Pomimo zawirowań prawnych, była to udana próba nowatorskiego wykorzystania blockchainu – choć nie pierwsza. Ekonomista, profesor Krzysztof Piech, mówił niedawno w wywiadzie dla CHIP-a o przykładach Dubaju, Estonii i Gruzji, gdzie podejmuje się podobne próby. Technologie, stosujące rozproszony, publiczny rejestr, były też w użyciu podczas referendum niepodległościowego w Katalonii w zeszłym roku. Katalończycy w głosowaniu posługiwali się specjalnymi aplikacjami, a wyniki udostępniono przez internet w publicznym rejestrze, opartym o protokół Inter Planetary File System (ipfs). | CHIP