Wywiad z Bruce’em Pattersonem, specjalistą od Intel NUC

Rozmawiamy z Bruce'em Pattersonem, człowiekiem, który od 22 lat pracując w Intelu wie już wszystko m.in. o NUC Hades Canyon, Compute Card oraz pomysłach Intela na to, jak już teraz wykorzystywać te dwa nowe komputery oraz jakie Intel ma pomysły dotyczące ich rynkowej przyszłości.

Krzysztof Bogacki, CHIP: Serdecznie witam w Polsce na najlepszym wydarzeniu e-sportowym, przynajmniej w Europie.

Bruce Patterson, Intel: A może i na świecie?

CHIP: Całkiem prawdopodobne. Czy możesz opowiedzieć naszym czytelnikom o nowościach, które Intel przywiózł specjalnie na IEM?

Bruce Patterson: Oczywiście. Nowość to oczywiście NUC Hades Canyon. Jest to rozwinięcie pomysłu, jaki mieliśmy już kilka lat temu przy okazji pracy nad Skull Canyon. Wówczas jednak zastosowaliśmy najsilniejszą dostępną grafikę zintegrowaną Intela. W Hades Canyon znalazł się natomiast procesor Kaby Lake G, a więc także niezależna karta graficzna.

Rozmowa przebiegała w bardzo przyjaznej atmosferze, z dala od hałasu generowanego przez tłumy IEM-u (fot. Krzysztof Bogacki)

CHIP: Nie tak w pełni niezależna, prawda?

Bruce Patterson: Prawda. Jakkolwiek by jej nie nazwać, znajduje się na tym samym laminacie co CPU, ale posiada własną pamięć. To, co zdołaliśmy uzyskać dzięki grafice i wydajności CPU to fakt, że możesz na tak małym urządzeniu obsługiwać nawet VR. To jedyne takie urządzenie na rynku, a przynajmniej takie będzie, gdy nań trafi.

CHIP: A kiedy to będzie?

Bruce Patterson: Światowa premiera wyznaczona została na drugi tydzień kwietnia, ale to, kiedy faktycznie pojawi się w sklepach zależy oczywiście od całego łańcucha dystrybucji. Oczywiście, podobnie jak pozostałe NUC-i także i ten będzie sprzedawany jako barebone PC, czyli bez pamięci RAM i nośników danych. Ich wybór pozostawiamy klientom.

Wewnątrz elementy upakowane w zasadzie „na ścisk”, co nie powinno dziwić (fot. Krzysztof Bogacki)

 

CHIP: Skąd taka decyzja, skoro Intel oferuje własne, bardzo szybkie nośniki SSD?

Bruce Patterson: Otóż związane to jest z faktem, do kogo skierowana jest linia NUC. To często maszyny wykorzystywane przez integratorów, firmy budujące całe systemy w oparciu o te komputery. W takim przypadku często lepiej pozostawić im wybór. To oni wiedzą, co jest najlepsze dla nich lub dla ich klientów. Mamy wprawdzie kilka kompletnych systemów w przypadku innych NUC-ów, ale to raczej wyjątki. Hades Canyon nim nie jest. Nie pod tym względem.

CHIP: Czy Intel zamierza zainteresować Hades Canyonem zwykłego Smitha, czyli naszego Kowalskiego, osobę prywatną? Zwykle NUC-i trafiały do instytucji i firm, ten jest jednak inny.

Bruce Patterson: To świetne pytanie. Właśnie indywidualni użytkownicy to grupa docelowa, o którą chcemy zadbać szczególnie w tym przypadku. Masz rację, po 6 latach obecności na rynku, NUC-i świetnie przyjęły się w firmach, bankach i urzędach. Jeśli chodzi o osoby prywatne, to właściwie trafiały głównie w ręce sprzętowych zapaleńców, lubiących w sprzęcie komputerowym grzebać i z nim eksperymentować. Ale zwykła osoba NUC-a nie kupowała. To kwestia świadomości produktu. Większość klientów nie myślała nawet o tym, by potrzebując komputera, zwrócić się do Intela. Oczywiście, chętnie kupują nasze podzespoły, ale nie całe komputery. Chcemy więc przede wszystkim zwiększyć świadomość klientów. Jest wiele do zrobienia. To duża szansa dla Intela, ale także olbrzymie wyzwanie, które czeka nas w tym roku.

NUC Hades Canyon, Intel Compute Card oraz, dla porównania, Honor 9 Lite (fot. Krzysztof Bogacki)

CHIP: Poprzednik, Skull Canyon, właściwie nie miał konkurencji. Teraz jednak, w dobie procesorów AMD Ryzen z podobną, chociaż nie taką samą grafiką, co w komputerze Hades Canyon, ta konkurencja prawdopodobnie wyrośnie. AMD uznało, że celem dla nowych APU jest ktoś, kto od czasu do czasu chce pograć.

CHIP: Czy Hades Canyon mierzy w tę samą grupę, czy Intel ma na ten produkt ma jakiś inny pomysł na ten model.

Bruce Patterson: To tak naprawdę dwa modele. Obydwa wyposażone w procesory Kaby Lake G Core i7, z tym, że jeden w wersję 65, a drugi 100-watową. Pierwszy z nich jest pomyślany jako sprzęt dla użytkowników, których określamy jako kreatywnych. Twórców wideo, agencje reklamowe, grafików. Drugi skierowany jest do grupy, która jest bardziej wymagająca niż przytoczony przez ciebie okazjonalny gracz. Większość gier działa na nim w pełni płynnie, nawet w wysokich ustawieniach. To dotyczy też wymagających tytułów.

CHIP: Skoro Hades Canyon jest w stanie uruchomić tytuły AAA z wysokimi ustawieniami, to gry e-sportowe powinny być dla niego bułką z masłem. Stąd moje następne pytanie: czy za rok na IEM zobaczymy turnieje rozgrywane na NUC-ach?

Mały ciałem, wielki możliwościami, czyli NUC Hades Canyon, który robi bardzo pozytywne wrażenie. Konsola dla pecetowca? (fot. Krzysztof Bogacki)

Bruce Patterson: Oczywiście toczą się rozmowy z partnerami. Nie ma technicznych przeciwwskazań, by to zrobić, ale jak sam wiesz to dużo bardziej skomplikowane z biznesowych powodów. Ale nie można wykluczyć, że coś podobnego będzie miało miejsce.