AMD Radeon Navi tylko dla średniego segmentu?

Możliwe, że AMD nie wprowadzi kart dla najbardziej wymagających użytkowników przez dłuższy czas. Jak podaje serwis Fudzilla należy spodziewać się iż Radeony Navi będą zastępowały karty do RX 580 włącznie. Czy należy się zatem spodziewać, że AMD odda wysoki segment rynku GPU "zielonej" konkurencji?

Jeśli ta informacja okaże się prawdziwa, to wielu graczy na świecie będzie dosyć ciężko zawiedzionych. Według serwisu Fudzilla następna seria układów graficznych AMD Radeon, roboczo nazywana Navi, może zastąpić tylko karty średniego segmentu, na szczycie drabinki „czerwonych” pozostawiając karty Vega. Oznaczałoby to iż nowe układy graficzne zastąpią dość mocno wysłużone (ale przy tym ostatnio odświeżone) układy Polaris. Biorąc pod uwagę fakt, że początki architektury Polaris to rok 2015 chciałoby się powiedzieć: czas najwyższy. 

Serwis podaje też informację, że karty Navi powinny znajdować się w przedziale cenowym około 250 dolarów (około 900 zł) co oznacza tzw. półkę średnią. Oczywiście należy pamiętać, że informacje podane przez serwis Fudzilla są nieoficjalne i należy traktować je raczej jako technologiczną plotkę. Niemniej jednak dość prawdopodobną. Gdyby ta okazała się prawdą, to miałoby to znaczące konsekwencje dla rynku kart graficznych. 

Navi z pewnością będą bardziej efektywne energetycznie. Niestety na temat samych GPU wiadomo na tę chwile bardzo niewiele (fot. AMD)

Na tego typu strategię AMD można spojrzeć na dwa sposoby. Po pierwsze, z perspektywy bardzo wymagającego gracza. Jeżeli AMD nie zaprezentuje high-endowych kart Radeon Navi, to będziemy mieli sytuację, w której w najwyższym segmencie Nvidia i jej GeForce’y nie będzie miała faktycznej konkurencji. Mowa oczywiście o sytuacji po premierze kart Navi, bo póki co Radeony Vega radzą sobie nieźle. A jak wpływa brak konkurencji na rozwój technologiczny mogliśmy się przekonać przez całe lata w przypadku CPU. 

Jest jednak także druga strona medalu. Znaczna część kupowanych kart graficznych to właśnie segment średni, w który celować mają Navi. Według części nieoficjalnych informacji najszybsze karty AMD Navi mają osiągać wydajność zbliżoną do obecnych układów GeForce GTX 1080 lub Radeon RX Vega 64. Jeżeli zestawimy to ze wspomnianą wyżej ceną produktu, to Radeony Navi mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. Jednakże do premiery tych kart jeszcze przyjdzie nam sporo poczekać. Chociaż AMD nie podało oficjalnej daty premiery, należy spodziewać się iż będzie to końcówka tego roku lub nawet początek 2019.

Jeżeli informacje o skierowaniu kart Navi wyłącznie do średniego segmentu się potwierdzą, to Radeony Vega, takie jak widoczny na zdjęciu Powercolor Radeon RX Vega 56 Red Devil bedą musiały konkurować z nowymi GeForce’ami mając ponad 1,5 roku na karku (fot. Powercolor)

Aktualnie o samych układach Navi wiadomo niewiele. AMD pracuje nad dwiema wersjami, nazwanymi roboczo Navi 10 oraz Navi 11, z których pierwsza ma być produktem skierowanym do komputerów stacjonarnych, a druga będzie mobilnym GPU dla laptopów gamingowych. Co naprawdę istotne odnośnie kart AMD Navi, to przede wszystkim proces technologiczny, w którym nowe GPU mają być wykonane. 7 nm to nie lada wyzwanie tak przy projektowaniu, jak i produkcji układu. Prawdopodobnie AMD Navi będą pierwszymi GPU wykonanymi w tym 7 nm procesie technologicznym. Aktualnie produkowane układy Radeon RX Vega wytwarzane są w litografii 14 nm. Tak więc Navi, przynajmniej teoretycznie, powinny być znacznie bardziej energooszczędne. Według oficjalnych planów producenta mają to być także ostatnie karty AMD wykorzystujące tzw. dużą architekturę GCN. | CHIP