Apple zatrudniło wysoko postawionego speca z Google’a

Fot. Apple
John Giannandrea, starszy wiceprezes Google ds. wyszukiwarki i sztucznej inteligencji zrezygnował z pracy w Google'u. Dzień później Tim Cook powitał go z otwartymi ramionami w szeregach Apple'a, gdzie będzie się zajmować... sztuczną inteligencją.

John Giannandrea jeszcze do wtorku odpowiadał w Google’u za ważny dział dotyczący sztucznej inteligencji i koronnego produktu Google’a – wyszukiwarki. Informacja o odejściu Giannadrei z Google’a dla wielu była zaskoczeniem. Dzień poźniej, czyli 4 kwietnia sytuacja się wyjaśniła. Otóż dotychczasowy starszy wiceprezes Google’a przeszedł do firmy Apple. Cóż, przechodzenie ludzi z firmy do firmy nie jest niczym nowym, wątpliwości jednak budzi sposób przejścia Giannandrei. Osoby z jego pozycją zwykle mają zapisany w kontraktach tzw. zakaz konkurencji, czyli czas, przez który nie mogą świadczyć pracy na rzecz podmiotów będących konkurencją rynkową byłego pracodawcy. W tym przypadku najwyraźniej takiego zakazu nie było. Choć gdy weźmiemy pod uwagę, iż Giannandrea ma się zajmować w Apple maszynowym uczeniem i „strategią AI”, taka zmiana zakrawa na biznesową „zdradę”.

Dziś pracownicy Apple otrzymali na swoje skrzynki pocztowe mail od Tima Cooka, który poinformował o zatrudnieniu byłego pracownika Google’a następującymi słowami: „Nasza technologia musi być przepełniona wartościami, które wszyscy cenimy (…). John podziela nasze zaangażowanie w ochronę prywatności i nasze przemyślane podejście, które powoduje, że komputery są jeszcze mądrzejsze i bardziej osobiste.”

John Giannandrea
John Giannandrea nie zdążył odpocząć po pracy w Google’u (fot. TechCrunch).

John Giannandrea dołączył do Google w 2010 roku w wyniku przejęcia przez wyszukiwarkowego potentata firmy Metaweb, odpowiedzialnej za Freebase. To właśnie społecznościowa baza danych Freebase była głównym powodem przejęcia Metaweb przez Google’a. Dzięki pozyskanej technologii Google znacząco poprawił skuteczność działania własnej wyszukiwarki. Wcześniej Giannandrea pracował jako szef technologii w Netscape, zasiada również w zarządzie instytutu SETI.

Apple ma nadzieję znacząco poprawić swoje rozwiązania z zakresu maszynowego uczenia i sztucznej inteligencji, które nie są jego najmocniejszą stroną. W tych kwestiach Apple pozostaje w tyle za innymi firmami, np. za Amazonem czy Google’em. Ani Tim Cook, ani jego nowy podwładny – John Giannandrea – nie opublikowali jeszcze żadnych oświadczeń na temat przyszłego kierunku rozwoju inteligentnych rozwiązań Apple wykorzystujących uczenie maszynowe. Być może Giannandrea pomoże wykorzystać potencjał zastosowanego w iPhonie 8/8 Plus i iPhonie X rozwiązania o nazwie Neural Engine w procesorze A11 Bionic.

Choć nie ujawniono czym dokładnie będzie zajmować się Giannadrea, to przypuszczalnie będzie to Siri i HomeKit. Warto wspomnieć, że fragment o prywatności w wypowiedzi Cooka nie był przypadkowy. Apple chce rozwijać swoje produkty z zakresu sztucznej inteligencji inaczej, niż robi to Google czy Facebook, czyli nie w oparciu o automatycznie gromadzone dane użytkowników (umożliwiające m.in. ich identyfikację). Rozumiemy, że dobrze brzmi hasło „Think different”, ale naturalne wydaje się zatem pytanie: w jaki sposób Apple chce „nauczyć” swoje maszyny inteligencji, jeżeli nie w oparciu o dane użytkowników? | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.