Polski startup zagrożeniem dla Apple i Samsunga? [prima aprilis]

Przywykliśmy do tego, że drogie, zaawansowane smartfony są dziełem firm z Chin, Korei lub USA. Tymczasem w Polsce wyrasta nam nowy producent, który ma bardzo jasno zdefiniowany cel: produkować smartfony wyższego segmentu. Twórcy projektu nie kryją, że inspirują się Apple i... OnePlus.

Telefon z wysokiej półki mogący z powodzeniem rywalizować z flagowcami największych światowych marek – tak określa cel prezes firmy Onion z Koszalina, Jacek Jakud. Chcemy pokazać, że zaawansowane technologie mogą powstawać nie tylko w Azji czy w USA, ale też w samym środku Europy, a konkretnie w Polsce. Dlatego nie celujemy w popularny segment urządzeń budżetowych. Idziemy tam, gdzie rywalizacja jest najbardziej intensywna i gdzie można szybko uzyskać rozgłos, na którym, nie ukrywam, bardzo nam zależy. 

Firma Onion, powstała w ubiegłym roku, na tę chwilę prowadzi prace badawcze i rozwojowe, ale wiadomo już o kilku technologicznych ciekawostkach mających pojawić się w pierwszym, wciąż nienazwanym modelu tej marki. Kluczowym jest tu patent dotyczący nowego SoC o nazwie Onion Conte. Będzie to bazujący na architekturze ARM, składający się z czterech rdzeni Cortex A75, dwóch Cortex A53 oraz dwóch tajemniczych rdzeni nazwanych ScamCore. Producent nie zdradza jak na tę chwilę szczegółów, ale ośmiordzeniowa jednostka, w której połowa rdzeni to A75 musi dysponować wysoką wydajnością. Produkcją ma zająć się TSMC. Nie podano w jakim procesie technologicznym wykonany będzie nowy układ.

Konkurencją dla polskiego smartfonu będzi m.in. iPhone X (fot. DigitalTrends)

Niestety, na tę chwilę nie mogę zdradzić szczegółów technicznych mówi w rozmowie z CHIP Jacek Jakud. Mogę tylko powiedzieć, że układ wykorzystywany przez nasz smartfon to efekt współdziałania z naszym zagranicznym partnerem. Będzie wydajnie i energooszczędnie. 

Przy takiej specyfikacji samego procesora można spodziewać się niezłej wydajności. Dość wysokie ambicje koszaliński producent ma także w temacie aparatu fotograficznego nowego telefonu. Przedstawiciele firmy twierdzą, że ma on oferować najlepszy spośród podwójnych aparatów w swojej klasie cenowej. Niestety nie wiemy jeszcze ile dokładnie ma kosztować smartfon rodem z Polski. Pewną podpowiedzią może być wypowiedź prezesa firmy, który twierdzi, że komponenty, szczególnie procesor, ale i aparaty fotograficzne słono kosztują. Niemało też musieliśmy wydać na pracę programistów, chociaż tu posiłkowaliśmy się nie tylko własnym zespołem w Polsce, ale też skorzystaliśmy z pomocy doświadczonego teamu z Chin. Podsumowując; staramy się by cena była konkurencyjna. Smartfon będzie z pewnością tańszy niż flagowce wiodących producentów, ale ponieważ oferować będzie jakość przynajmniej tak samo wysoką, jeśli nie wyższą, to różnica w cenie będzie… cóż, nazwijmy ją rozsądną. Pewną inspiracją dla nas, jak należy wprowadzać podobny produkt, jest sukces marki OnePlus.

Specyfikacja nowego telefonu ma też obejmować 8 GB pamięci RAM, czytnik linii papilarnych (prawdopodobnie wbudowany w ekran) oraz pojemną baterię 4000 mAh. Ekran ma mieć przekątną 6,1″ chociaż producent jeszcze nie podał ani technologii, w której zostanie wykonany wyświetlacz, ani jego rozdzielczości. Urządzenie ma powstać do końca roku. Prawdopodobnie do sprzedaży wejdzie na początku 2019 roku, chociaż Jakud twierdzi, że istnieje szansa iż zdążymy na święta, chociaż może to dotyczyć bardzo niewielkiej partii urządzeń. 

Smartfon polskiej marki ma aspirować do najwyższego segmentu rynku (fot. Onion)

Wątpliwości dotyczące finansowania tak ambitnego projektu rozwiewa sam prezes. Tak, sami nie mielibyśmy szans na wdrożenie tak ambitnego projektu w życie. Mamy wsparcie dużego, zagranicznego partnera, także z branży technologicznej. Pewnym doświadczeniem w zdobywaniu kanałów dystrybucji w Polsce dzieli się z nami także człowiek, który w polskim IT osiągnął niegdyś bardzo wiele. Na tę chwilę chce pozostać anonimowy, ale pewnie część z waszych czytelników domyśla się o kogo chodzi. 

Najciekawsze jest jednak to, że firma szykuje swój własny system operacyjny. Jak twierdzi Jacek Jakud OnionOS ma być odpowiedzią na zbytnie rozdrobnienie Androida oraz zbyt duże zamknięcie iOS. Chcemy połączyć to, co najlepsze w obu platformach. Z Androidem nasz system ma wiele wspólnego, chociażby wiele możliwości dostosowania ustawień i konfiguracji, a także bogatą bazę aplikacji, bo dzięki wewnętrznemu emulatorowi na OnionOS da się uruchomić wiele programów napisanych dla Androida. Z iOS chcemy wziąć szybkość, prostotę obsługi oraz politykę dotyczącą aktualizacji. Chcemy już teraz zapewnić naszych przyszłych klientów, że nasze telefony będą otrzymywały regularne aktualizacje systemu.  

Czy zatem OnionOS będzie nakładką na Androida czy raczej samodzielnym systemem? Odpowiedzi na to pytanie niestety nie otrzymaliśmy. Pozostaje nam zaczekać debiut samego urządzenia. Producent ma też ciekawy pomysł na zachęcenie programistów, by ci tworzyli aplikacje dla nowego systemu. Wdrożymy specjalny program partnerski, w którym my będziemy zlecali napisanie aplikacji, a wygrywający konkurs programista będzie otrzymywał pakiet akcji firmy mówi  w rozmowie z CHIP Jacek Jakud. Debiut giełdowy firmy planowany jest na czerwiec tego roku. | CHIP