President Barack Obama delivers a health care address to a joint session of Congress at the United States Capitol in Washington, D.C., Sept. 9, 2009. (Official White House Photo by Lawrence Jackson) This official White House photograph is being made available only for publication by news organizations and/or for personal use printing by the subject(s) of the photograph. The photograph may not be manipulated in any way and may not be used in commercial or political materials, advertisements, emails, products, promotions that in any way suggests approval or endorsement of the President, the First Family, or the White House.

Kongres USA upublicznił dane 3000 kampanii reklamowych wykupionych przez Rosjan na Facebooku

Łącznie jest to 9 gigabajtów danych.

Partia Demokratyczna pomimo sprzeciwu Republikanów opublikowała prawie 9 gigabajtów danych z 3 tysięcy kampanii reklamowych na Facebooku. Dane zawierają nie tylko poszczególne posty, ale także dokładne informacje o tym kto i ile zapłacił za daną kampanię. Tylko część z wpisów dotyczy bezpośrednio polityków. Częściej wpisy dotykają problemów poruszanych podczas debat w kampanii wyborczej, takich jak prawa mniejszości, dostęp do broni czy terroryzm.

Partia Demokratyczna opublikowała 3 tysiące wpisów sponsorowanych przez Rosjan (graf. Kongres USA)

Toczy się postepowanie przeciwko 13 zatrzymanym w lutym Rosjanom. Są oni oskarżeni o próbę wpływania na wynik amerykańskich wyborów prezydenckich z 2016 roku. Badający sprawę prokurator Robert Mueller skierował akt oskarżenia również przeciwko 3 firmom, które są podejrzane o wspieranie w nielegalny sposób kampanii Donalda Trumpa. Jedną z nich jest Internet Research Agency, która ma swoją siedzibę w Petersburgu. W aktach oskarżenia mowa jest o kradzieży dowodów tożsamości, szpiegostwie i wspieraniu kampanii wyborczej za pomocą pieniędzy pochodzących z zagranicy.

Większość kampanii reklamowych miała charakter polityczny (graf. Kongres USA)

Pod koniec zeszłego roku przedstawiciele Facebooka, Google i Twittera zeznawali w sprawie wykorzystania ich serwisów do manipulowania wynikami wyborów prezydenckich. Mechanizmy Facebooka pomagają docierać do odpowiedniej grupy odbiorców. Pisaliśmy niedawno o tym, że sztuczna inteligencja Facebooka pomaga werbować Państwu Islamskiemu przyszłych terrorystów. Z podobną dokładnością działają też algorytmy wyświetlające reklamy zawierające często nieprawdziwe informacje odpowiednio dobranej grupie wyborców. Śledczy podejrzewają, że dane, które wykorzystała Cambridge Analytica w kampanii wyborczej w 2016 roku pomogły tworzyć kampanie reklamowe, które wpłynęły na ostateczny wynik. | CHIP