Pyrkon – największa impreza dla fanów fantastyki w Polsce

Pyrkon to fenomen. Żadnej innej imprezie tego typu nie udaje się zgromadzić takich tłumów. W 2017 roku poznański Pyrkon odwiedziło ponad 44 tys. osób. Od pięciu lat na Pyrkonie obecna jest też redakcja CHIP-a.

Pyrkon to Festiwal Fantastyki. Tak właśnie organizatorzy określają to wydarzenie. Kiedyś Pyrkon zwany był konwentem, ale to budzi naturalne skojarzenie ze spotkaniami ludzi spierających się o jak wyższość mechaniki „Savage Worlds” nad tą z „Warhammera” 2 edycji. A przecież nie taki jest Pyrkon, który już wiele lat temu przerodził się w imprezę dla wszystkich, których choć trochę interesują odległe światy i kroki w nieznane i którzy lubią się po prostu dobrze bawić. Nic więc dziwnego, że na Pyrkonie można spotkać rodziny z małymi dziećmi. Gdzie indziej spotkają prawdziwego Lorda Vadera?

Program Pyrkonu (w tym roku od 18 do 20 maja) podzielony jest na bloki tematyczne, tak by można było zaplanować odwiedziny i nie przegapić niczego. Warto jednak wyjść poza własne zainteresowania, bo odkrywanie Pyrkonu bywa naprawdę pasjonujące. Jeśli nawet nie jesteście fanami fantastyki to może zaciekawić was np. Blok Naukowy. Warto odwiedzić też Blok dla początkujących i przekonać się, że fantastyka nie jest trywialną rozrywką. O blokach tematycznych i najciekawszych punktach programu wkrótce napiszemy więcej.

Maskarada, czyli konkurs cosplay na Pyrkonie. To co roku jedna z najbardziej widowiskowych części festiwalu (fot. Pyrkon)

Oczywiście, jak na każdej takiej imprezie miłośnicy wszelkiego rodzaju gadżetów, przypinek, mieczy świetlnych na baterię oraz gier planszowych, komiksów i książek SF znajdą na Pyrkonie ich bogatą ofertę. Stoiska są liczne i kuszące, np. słodyczami rodem z Japonii i Korei Południowej.

Jak to się zaczęło, czyli dawno temu w… Poznaniu

W 1999 roku poznański Klub Fantastyki „Druga Era” zorganizował wydarzenie o nazwie „Dzień z fantastyką”. Dziś liczba 400 uczestników budzi uśmiech politowania, ale wówczas to było naprawdę niezłe osiągnięcie. Rok później „Dzień z fantastyką” stał się Pyrkonem, który przy okazji przeniósł się do… szkoły podstawowej na poznańskim Dębcu. Takie były początki.

Dziś Pyrkon jest największym wydarzeniem tego typu w Polsce. Od czasu przeniesienia się na Międzynarodowe Targi Poznańskie w 2011 roku impreza systematycznie rośnie. W 2017 r. przez hale wystawowe przewinęło się ponad 44 tysiące osób. Czy w 2018 roku liczba ta będzie większa? Całkiem możliwie, tym bardziej, że większa jest także liczba wystawców, a olbrzymie powierzchnie MTP zaczynają pękać w szwach.

Jak powstaje Pyrkon i kto jest kim

Co bardziej dociekliwi czytelnicy wyśledzą, że piszący te słowa był jednym z organizatorów i przez kilka lat tworzył Blok Gier Elektronicznych Pyrkonu (do 2016 roku). Wiem więc doskonale, jak za kulisami wygląda praca nad organizacją festiwalu.

Przede wszystkim często Pyrkon mylony jest z targami. Chociaż miejscem, w którym się odbywa są hale wystawowe Międzynarodowych Targów Poznańskich, to jednak nie one są organizatorem. Poznański festiwal jest wynikiem pracy wielu osób, z których zdecydowana większość pracuje jako wolontariusze.

Ubiegłoroczne stoisko ekipy CHIP-a. W tym roku też będziemy.

Na samych czubku pyrkonowej drabiny organizacyjnej znajduje się koordynator główny. Funkcję tę przez wiele lat sprawował Michał Karzyński, nieraz dzieląc się obowiązkami z innymi osobami z Klubu Fantastyki „Druga Era”. Po edycji ubiegłorocznej to stanowisko objął Grzegorz Niemier. Szczebel niżej pracują koordynatorzy pionów. Ich liczba zmienia się z edycji na edycję. Obecnie piony organizacyjne to: Program, Promocja i Media, Administracja, Kadry oraz Wystawcy i Sponsorzy. Na koordynatorach kończy się lista osób zajmujących się Pyrkonem zawodowo. Kolejny szczebel zajmują szefowie tzw. bloków. I ci już pracują jako wolontariusze. Do ich zadań należy zarządzanie pracami niewielkich zespołów organizujących bloki tematyczne. Następni są organizatorzy. To właśnie oni wykonują znaczną część pracy związaną ze zorganizowaniem Pyrkonu. Można by rzec, że wykonują tzw. pracę u podstaw. Wszyscy ci ludzie nie poradziliby sobie, gdyby nie…

… Gżdacze

Gżdacze swój żywot zawdzięczają Maciejowi Wojtyszce. Po raz pierwszy pojawiły się w przedstawieniu z 1972 r. pt. „Gżdacz i inni”. Gżdacz pana Wojtyszki jest pracowity, pomocny i wesoły. Dokładnie tak samo ja Gżdacz pyrokonowy. Poznańskie Gżdacze pomagają organizatorom, wystawcom i zwiedzającym. Gżdacze to prawdziwe ręce, nogi i serca Pyrkonu, bez nich ta impreza nie mogłaby się odbyć.

Gdyby nie pomoc Gżdaczy grupa kilkudziesięciu organizatorów byłaby bezradna

Spośród Gżdaczy należy wyróżnić też tzw. przeGżdaczy (czyli doświadczeni i docenieni Gżdacze). Koordynacją pracy Gżdaczy zajmują się tzw. Gżdaczmasterzy, którzy de facto są wyspecjalizowanymi organizatorami. Polski język jak widzicie radzi sobie z Gżdaczami doskonale.

Kod kolorów

Od wielu już lat wszystkie osoby zajęte organizacją festiwalu noszą koszulki w kilku kolorach, dzięki którym od razu wiadomo kto jest kim. Do 2016 roku włącznie organizatorzy nosili czerwone koszulki, obecnie poznacie ich po fioletowych barwach. Gżdacze występują zawsze w koszulkach pomarańczowych.

CHIP na Pyrkonie

Redakcja CHIP jest stałym gościem Pyrkonu. Od 2013 roku prezentujemy sprzętowe nowości, gadżety i rozwiązania, które jeszcze nie tak dawno spotykane były wyłącznie w filmach SF. W tym roku także będziemy na poznańskim festiwalu. Część atrakcji obecnych na naszym redakcyjnym stoisku znajdziecie tutaj (wystarczy wpisać „CHIP”). Warto więc odwiedzić stoisko CHIP na Pyrkonie. Zwłaszcza, że i w tym roku szykujemy dla was małą niespodziankę. Czekamy więc na Was od 18 do 20 maja w Poznaniu. Do zobaczenia. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.