Samsung musi zapłacić Apple prawie 2 miliardy złotych

Fot. Kārlis Dambrāns
Chodzi o naruszenie trzech patentów Apple związanych z wyglądem urządzeń, jakie według amerykańskiej firmy naruszył Samsung. Sąd uznał winę koreańskiego koncernu i kazał mu zapłacić 539 milionów dolarów (prawie 2 miliardy złotych) na rzecz konkurenta.

Samsung sprzedał 8,6 miliona smartfonów o łącznej wartości 3,3 miliardów dolarów (około 12,2 miliarda złotych), które według Apple naruszyły patenty amerykańskiego koncernu. Apple domagało się miliarda dolarów (3,5 miliarda złotych), czyli całego zysku jaki Samsung uzyskał ze sprzedaży samrtfonów, których dotyczyła sprawa. Samsung z kolei chciał zapłacić jedynie za zysk jaki według firmy przyniosły skopiowane elementy. Koreański koncern oszacował, że zarobił na nich jedynie 28 miliony dolarów (103 miliony złotych).

Zdaniem amerykańskie sądu Galaxy S6 Edge za bardzo przypominał iPhone’a 6 (fot. Kārlis Dambrāns)

Sprawa ciągnęła się od 2012 roku, kiedy Samsung został oskarżony przez Apple o naruszenie patentów. Trzy patenty, o których mowa dotyczą czysto estetycznych elementów. Dokładnie chodzi o siatkę ikon na głównym ekranie, krawędź otaczającą przód urządzenia i zaokrąglone krawędzi urządzenia. Samsung twierdzi, że wyrok nie jest oparty na wystarczających dowodach i prawdopodobnie odwoła się w najbliższych tygodniach od decyzji sądu.

Sprawa jest o tyle ważna, że wspomniane patenty dotyczą głównie wyglądu urządzenia, a nie tego w jaki sposób działa. W ostatnich latach jesteśmy świadkami upodabniania się do siebie urządzeń różnych producentów. Amerykańskie prawo pozwala patentować m.in. elementy interfejsu i wygląd urządzeń. To jednak znacznie może utrudnić projektowanie nowych urządzeń. | CHIP