GetBack miało wgląd w bazę PESEL

Jak donosi dziennik „Rzeczpospolita” w czerwcu 2015 r. minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska wydała zgodę prywatnej spółce GetBack zajmującej się odzyskiwaniem wierzytelności na dostęp do bazy adresowej z rejestru PESEL. Według „Rzeczpospolitej” wniosek złożyła w 2015 r. Kancelaria Prawna GetBack (należąca do GetBack SA, czyli firmy, której działalność wzbudza podobne emocje jak sprawa Amber Gold). W uzasadnieniu wniosku kancelaria podniosła argument, że zajmuje się m.in. „obsługą funduszu sekurytyzacyjnego, któremu przysługują wierzytelności wobec osób, których dane mają być weryfikowane”.

„Rzeczpospolita” uzyskała potwierdzenie od Ministerstwa Cyfryzacji, że zgoda na dostęp do bazy PESEL została przyznana kancelarii GetBack 25 czerwca 2015 r. Jednocześnie dziennik przytacza słowa Michała Pułka, rzecznika Kruk SA, renomowanej firmy windykacyjnej działającej od wielu lat na polskim rynku, że Kruk SA również występowało o wgląd do bazy PESEL, ale takiej zgody nie otrzymało.
PESEL zawiera wszystkie wrażliwe dane: daty urodzenia, ślubów, zgonów, adresy itd. Dostęp do bazy mają przede wszystkim instytucje państwowe. Inne zaś tylko wówczas, gdy wykażą interes prawny. Jednak nawet wówczas muszą udowodnić, że mają pisemną zgodę osób, których dane w bazie PESEL chcą sprawdzić.

Firma GetBack masowo skupowała wierzytelności. – Mogła urzędowo zweryfikować poprawność danych posiadanych we własnej bazie osób zadłużonych, skąd wynikała oczywista i poważna przewaga konkurencyjna – komentuje dla „Rzeczpospolitej” prof. Tomasz Siemiątkowski, adwokat, kierownik Zakładu Prawa Gospodarczego w Szkoły Głównej Handlowej.

W 2016 r. rejestry przejęło Ministerstwo Cyfryzacji, które twierdzi, że obecnie firmy posiadają łącznie dziewięć takich zgód.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.