Ponad 100 tysięcy klientów Tesli anulowało zamówienia Modelu 3

Fot. Carlquinn
Firma Elona Muska ma problemy z produkcją samochodów zamówionych przez klientów w przedsprzedaży. Może to oznaczać stratę dla Tesli w wysokości nawet 350 milionów dolarów. Kondycja firmy nie jest jednak tak zła, jak mogłoby wynikać z pojawiających się niepokojących informacji.

Tesla nie nadąża z produkcją swoich samochodów elektrycznych. Prawie co czwarty z pół miliona zamówionych w przedsprzedaży Modeli 3 został anulowany. Klienci, którzy chcieli jako pierwsi kupić taniego elektrycznego sedana, musieli zapłacić łącznie około 13 tysięcy złotych (3,5 tysiąca dolarów) za przedpłatę (tysiąc dolarów) i wybór wersji (2500 dolarów). Pełną kwotę, czyli równowartość 130 tysięcy złotych (35 tysięcy dolarów), zapłacą przy odbiorze swojego Modelu 3. Wiele osób jednak traci cierpliwość, bo na odebranie samochodu trzeba czekać rok, a w przypadku wersji podstawowej – nawet do 2020 roku.

Fabryki Tesli nie nadążają z produkcją Modelu 3 (fot. Tesla)

Tesla założyła sobie za cel wyprodukowanie i dostarczenie klientom 100 tysięcy pojazdów do końca roku. Jednak na to się nie zanosi biorąc pod uwagę problemy z produkcją w jego pierwszej połowie. Aby to osiągnąć, Tesla musiałaby do grudnia wyprodukować 27 procent więcej samochodów niż dotychczas. Produkcja w Gigafactory we Fremont co prawda się zwiększyła, ale ciągle nieosiągalne są założenia z 2016 mówiące o produkcji pół miliona pojazdów rocznie.

Tesla 10 lipca otworzyła fabrykę w Szanghaju (fot. Urząd Miasta Szanghaj)

Jednak kondycja przedsiębiorstwa nie jest taka zła, jak można by wnioskować z problemów firmy i spadków ceny akcji Tesli na giełdzie. Model 3 jest bardzo opłacalny. Każdy sprzedany egzemplarz daje 30 procent zysku firmie. Ponadto 10 lipca Tesla otworzyła kolejną fabrykę, tym razem w Szanghaju, o której słyszeliśmy już w październiku ubiegłego roku. Firma Elona Muska chce w ten sposób ominąć cła, które są wynikiem wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami i uderzają też w Teslę. | CHIP