xiaomi samsung

Xiaomi ze słabym startem na giełdzie

Fot. news.rumbler.ru
Przed debiutem można było oczekiwać, że będzie to najlepsze wejście prywatnej chińskiej firmy na giełdę. Niestety, inwestorzy podeszli do transakcji bardzo ostrożnie - pojedynczą akcję Xiaomi wyceniono jedynie na minimalne 17 HKD (dolarów hongkońskich). Oznacza to, że firma zarobiła połowę mniej niż pierwotnie zakładała.

Sprzedaż akcji miała zapewnić Xiaomi 10 miliardów HKD, tymczasem uzyskano jedynie 4,7 mld HKD. W samym dniu debiutu akcje spadły z początkowych 17 na 16 HKD, czyli 6% mniej niż cena emisyjna. Później sytuacja się poprawiła, więc notowanie skończyło się tylko 3-procentowym spadkiem. W tym samym czasie indeks giełdy w Hongkongu urósł o 1,5 proc. Choć Xiaomi nie jest zadowolone z takiego obrotu sprawy, inwestorzy uważają, że firma i tak powinna być z siebie dumna. Wartość przedsiębiorstwa na giełdzie wyniosła w efekcie 54 mld dolarów hongkońskich, czyli niemal 40-krotność prognozowanego zysku netto spółki za 2018 rok. Jak podaje agencja Reuters, inne firmy z branży technologicznej wyceniane są znacznie niżej w stosunku do osiąganych wyników finansowych. Dla przykładu notowania Apple są na poziomie 16-krotności prognozowanych zysków za ten rok.

Założyciel Xiaomi Lei Jun na otwarciu giełdy (fot. Skynews.com)

Finansowi analitycy sugerują, że Xiaomi obrało zły moment debiutu. Z jednej strony Chiny borykają się z wojną handlową z USA. Z drugiej zaś, rynek smartfonów wyraźnie zwolnił w ostatnim czasie. Urządzenia ze średniej półki są na tyle wytrzymałe, że nie trzeba wymieniać ich co roku, z kolei ceny flagowców wciąż rosną. To wszystko sprawia, że inwestorzy podchodzą do Xiaomi bardzo ostrożnie. Kolejny dzień był dla Xiaomi jednak bardziej łaskawy – akcje zdążyły wzrosnąć do 19,14 HKD. Niewykluczone więc, że za jakiś czas firma osiągnie pierwotnie planowaną wartość.

Z danych pochodzących z pierwszego kwartału 2018 wynika, że firma jest czwartym co do wielkości producentem smartfonów na świecie. Kontroluje aż 8,4% rynku, depcząc po piętach Huawei (11,8%). Warto też zauważyć, że Xiaomi już od ubiegłego roku jest liderem rynku urządzeń ubieralnych. | CHIP