Gigabyte

4 moduły pamięci RAM Gigabyte Aorus, ale 2 z nich to tylko makieta

Pierwsze pamięci RAM Gigabyte'a właśnie trafiły na rynek. Premierowy zestaw wydany pod marką Aorusa tworzą 4 moduły, jednak realnie dostajemy układ 2 x 8 GB DDR4-3200. I to nie błąd a specyficzny pomysł producenta.

Gigabyte, znany przede wszystkim z kart graficznych i płyt głównych (i nieco mniej ze swoich interesujących, ale drogich laptopów), wchodzi na wcale niełatwy rynek pamięci RAM. Zaprezentowane w czerwcu układy trafiły do sprzedaży. Najciekawsze jest to, że zestaw zawiera 4 moduły, z których tylko 2 są prawdziwymi kośćmi RAM.

Nowe pamięci tajwańskiej firmy korzystają z kości wyprodukowanych przez Samsunga. Docelowo w ofercie mają znaleźć się też tańsze moduły, ale na razie można kupić jedynie dość zaawansowany zestaw pamięci 2 x 8 GB DDR4-3200. Pamięci te zostały już przetestowane przez amerykański serwis Tom’s Hardware. Okazuje się, że debiut Gigabyte’a w roli producenta RAM-u wypadł całkiem korzystnie. Moduły DDR4-3200 dały się w podkręcić do 3733 MHz przy opóźnieniach 18-20-20-40. To oczywiście nie plasuje ich w ścisłej czołówce, a raczej wśród pamięci z wyższej półki z niezłym potencjałem OC.

50 procent szans na trafienie we właściwy moduł pamięci, połowa to tylko świecące zaślepki (fot. Gigabyte)

Przynależność do marki Aorus oznacza, że to sprzęt przede wszystkim dla graczy. Jeśli producent nie chce wyłamać się z mody, każde urządzenie skierowane do tej grupy musi mieć podświetlenie, najlepiej LED RGB. Nie inaczej jest w przypadku modułów Gigabyte’a. Pamięci są wyposażone w wielobarwne podświetlenie, którym można zarządzać za pomocą dołączonego do niektórych płyt głównych firmy z Tajwanu oprogramowania.

Podświetlenie pamięci zgodne z systemem Gigabyte Fusion (graf. Tom’s Hardware)

I tu pojawia się wspomniana wcześniej ciekawostka. Zestaw pamięci 2 x 8 GB DDR4-3200 zamiast 2 modułów ma ich 4, ale tylko 2 to prawdziwe kości pamięci. Pozostałe są tzw. kośćmi demo. Wyglądają identycznie jak prawdziwa pamięć RAM i mają takie samo podświetlenie. Zbudowany z użyciem zestawu Aorusa komputer będzie więc wyglądał, jakby dysponował 32 GB pamięci, podczas gdy naprawdę jest jej o połowę mniej. Gigabyte twierdzi, że takie posunięcie to ukłon w stronę użytkowników, którym wystarczy 16 GB RAM-u, a jednocześnie nie chcą mieć „dziur” w podświetlonej sekcji. Czyli producent postawił na stylistykę. Układy Gigabyte Aorus RGB Memory są już dostępne w Polsce. | CHIP