LG V40 – smartfon z pięcioma aparatami fotograficznymi

LG V30, V30S ThinQ i V35 ThinQ to naprawdę udane smartfony. Trudno więc się dziwić, że nowy przedstawiciel linii V jest oczekiwany przez fanów południowokoreańskiej marki. Na premierę przyjdzie im jednak poczekać prawdopodobnie do listopada.

Potwierdziły się doniesienia dotyczące liczby aparatów we flagowym modelu LG, który pojawi się jeszcze w tym roku. Zdjęcia LG V40, które wyciekły do sieci dowodzą, że rzeczywiście zobaczymy telefon z pięcioma aparatami: podwójnym z przodu oraz potrójnym z tyłu. Sam telefon prezentuje się bardzo podobnie do modelu V35 ThinQ. Oczywiście, jeśli nie liczyć zupełnie inaczej wyglądającego tyłu urządzenia.

Chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się, że V40 nie ma notcha, to nie jest to prawdą. Zdjęcia przedstawiają telefon z włączonym ukrywaniem wcięcia, co widać choćby po ikonie baterii (fot. mysmartprice)

Nie będzie to oczywiście pierwszy smartfon z potrójnym aparatem głównym. Ten znajdziemy w świetnym Huawei P20 Pro. Niemniej warto odnotować, że będzie to pierwszy model tego typu produkcji LG i, w zależności od daty premiery Huawei Mate 20 Pro, drugi lub trzeci tego typu smartfon na świecie. Brak jeszcze konkretnych danych na temat rodzajów aparatów zamontowanych w V40. Prawdopodobnie LG zachowa, przynajmniej w jednym z modułów, swoje szerokokątne obiektywy.

Reklama

Podobnie jak LG G7 ThinQ, także V40 wyposażono w przycisk uruchamiania asystenta głosowego Google’a. LG jest też bardzo konsekwentne w utrzymywaniu gniazda słuchawkowego mini Jack. Podobnie jak wcześniej w modelach z serii V, dźwięk powinien być naprawdę dobrej jakości. W V40 znajdzie się poczwórny DAC odpowiadający za audio. Nie wiadomo natomiast jakiej technologii LG użyło do produkcji ekranu. W V30 i V35 były to panele P-OLED, ale w G7 montowano panele LCD.

Trzeba wytężyć wzrok, by zobaczyć szczegóły, ale LG utrzymało przycisk asystenta głosowego oraz gniazdo słuchawkowe (fot. mysmartprice)

LG, niegdyś jeden z wiodących producentów smartfonów, teraz jakby zostaje w tyle. Nie mam tu na myśli tylko liczb w słupkach, obrazujących sprzedane sztuki urządzeń, ale też w ogólnej pogodni za nowinkami technologicznymi w telefonach. Tak przynajmniej było ostatnio. Flagowy G7 ThinQ ukazał się wyraźnie później niż flagowe modele innych marek wyposażone w Snapdragona 845. Na naprawdę nowego przedstawiciela drugiej linii flagowych smartfonów LG przyjdzie nam zaczekać do jesieni. Bardzo prawdopodobną datą premiery jest 16 listopada. Skąd takie przypuszczenie? Zwróćcie uwagę na datę znajdującą się na wyświetlaczu telefonu. Bardzo prawdopodobne, że nie jest ona dziełem przypadku. Dodatkowo 16 listopada to w tym roku piątek – dzień często wybierany na premiery. | CHIP