„Czyściciele internetu” od 28 września w polskich kinach

To niezwykły dokument pokazujący, w jaki sposób dochodzi do manipulacji informacją propagowaną w sieci. Twórcy, Hans Block i Moritz Riesewieck, starają się odpowiedzieć na pytanie, kto kontroluje to, co możemy w sieci zobaczyć i w jaki sposób usuwane są treści niepoprawne. Niepoprawne, czyli w istocie jakie?

Niezmiernie rzadko w naszym serwisie piszemy o filmach. Tym razem czynimy wyjątek, bowiem to wyjątkowy dokument zasługujący na uwagę. „Czyściciele internetu” (The Cleaners) opowiada o losach pięciu osób, zatrudnionych do moderowania treści (zdjęć, wpisów, filmów) i usuwania tych, które według arbitralnie przyjętych kryteriów uznawane są nieodpowiednie. Każdy „czyściciel” musi codziennie obejrzeć i ocenić tysiące obrazów i nagrań, co nie pozostaje obojętne dla psychiki. Niektóre z tych materiałów są bowiem niezwykle drastyczne – zdjęcia ofiar wypadków, materiał pedofilskie, filmy z wojny. Czyścicielom nic nie zostaje oszczędzone.

Kto decyduje o tym, jakie zdjęcia pojawiają się w sieci. Dlaczego usunięto satyryczne zdjęcie Donalda Trumpa, a jego twórczyni zamknięto fejsbukowe konto? Jak to możliwe, że Facebook czy Instagram mają dziś taką władzę, o jakiej do tej pory większość państw mogłaby tylko pomarzyć? Film szuka odpowiedzi na te pytania z czołowymi ekspertami w zakresie wolności słowa w internecie: Davidem Kayem, korespondentem ONZ i Sarah T. Roberts, profesorką na UCLA oraz ekspertką w zakresie komercyjnego moderowania treści online.

Odpowiedzialność mediów

Na samym początku swojej działalności, twórcy mediów społecznościowych takich jak Facebook, YouTube czy Twitter głosili, że kreują międzynarodową wspólnotę, pozbawioną ograniczeń geograficznych czy ekonomicznych. Ułatwienie komunikacji miało pomóc nam wszystkim w lepszym zrozumieniu naszych potrzeb. W ostatnich latach ci sami decydenci obecnie globalnych korporacji zaprzeczają tym ideałom. Czy możliwe, żeby media społecznościowe wróciły do swoich utopijnych założeń?

Twórcy o swoim filmie:

Działamy wspólnie pod nazwą „Laokoon”, wykorzystując różne formy ekspresji, jak sztuki teatralne, książki i film. To Laokoon – wieszcz – zdemaskował konia trojańskiego jako niebezpiecznego oszusta. Chcemy pójść jego tropem i ujawnić konia trojańskiego naszych czasów: w naszym debiutanckim filmie, CZYŚCICIELACH INTERNETU, jest nim podwójne dno bezpiecznego internetu, z którego korzystają codziennie miliardy użytkowników. Wydaje się to naturalne, ale tak naprawdę płacimy za to wysoką cenę, w postaci ukrytego wyzysku tysięcy młodych pracowników w krajach rozwijających się oraz uciszania krytycznego myślenia w cyfrowej przestrzeni.

Media społecznościowe to o wiele więcej niż tylko zdjęcia z wakacji i urocze filmiki z kotami. To cyfrowa sfera publiczna, gdzie mają miejsce konflikty polityczne, gdzie dokumentowane jest w czasie rzeczywistym naruszanie praw człowieka, gdzie promuje się sztukę i satyrę, gdzie organizowane są ruchy społeczne. Coraz większa część naszego życia przenosi się na platformy społecznościowe. Jeśli coś lub ktoś nie pojawia się na tych platformach, to dla miliardów ludzi po prostu nie istnieje. W większości przypadków jako użytkownicy nie wiemy nawet, co jest przed nami ukrywane.

W naszym filmie posługujemy się licznymi przykładami, aby wykazać jak usuwanie postów z mediów społecznościowych i blokowanie kont może mieć ogromne konsekwencje. W większości wypadków ucisza się krytyczne głosy na podstawie niezrozumiałych decyzji dotyczących usuwania pewnego rodzaju treści. W tym samym czasie populiści i terroryści nadużywają tej platformy w celu rekrutacji nowych członków lub krzewienia nienawiści wobec mniejszości. Presja na media społecznościowe, aby zatrzymać w nich szerzenie się nienawiści i propagandy, jest coraz większa.

Presja na tych, którzy podejmują decyzje dotyczące tego, czy jakaś treść zostanie online czy zostanie usunięta, jest ogromna. Nasz film pozwolił po raz pierwszy oddać im głos. Było to ogromne wyzwanie: Facebook, Twitter oraz inne firmy zatrudniają firmy outsourcingowe w Manili, które posługują się kodami, wymierzają kary i zastraszają, aby zmusić tysiące pracowników do nieujawniania dla kogo pracują. Kiedy, po miesiącach researchu, w końcu byliśmy w stanie skontaktować się z młodymi pracownikami, byliśmy zdziwieni jak bardzo byli dumni z tego, że mogąc pracować jako „moderatorzy treści”. Niektórzy czują nawet chrześcijańską potrzebę walki ze złem w sieci i utrzymanie platform „w zdrowiu”, jak mówią. Firmy wykorzystują poglądy religijne tych młodych pracowników oraz ich chęć do poświęcenia samych siebie na rzecz grzeszników tego świata. Hans Block i Moritz Riesewieck

„Czyściciele internetu” byli przebojem 15. edycji Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity, polscy widzowie będą mogli zobaczyć go w całej Polsce od 28 września. Reżyseria: Hans Block, Moritz Riesenwieck; dystrybucja: Against Gravity. Polecamy i zapraszamy do kin. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.