IFA 2018: Roboty, przyrządy medyczne i… ogromna klawiatura

W gąszczu sprzętu pokazanego na IFA znalazły się też te... odrobinę mniej typowe. Podczas berlińskiej imprezy wystawiają się nie tylko wielcy producenci, ale także ci nieco mniejsi, którzy popularności muszą szukać w nietypowych projektach.

Berlińskie targi IFA zajmują olbrzymią powierzchnię i można na nich zobaczyć naprawdę dużo ciekawego sprzętu. Chociaż wszyscy na ogół skupiamy się głównie na urządzeniach największych producentów, a także tych które mogą być ciekawe dla wielu odbiorców, to jednak nie można przejść obojętnie obok urządzeń niszowych, ale przy tym pomysłowych, oryginalnych czy wręcz… dziwnych.

Smartband wskazujący poziom cukru

Na to urządzenie trafiłem absolutnie przypadkiem. Niewielki smartband, wyglądający podobnie do np. Xiaomi Mi Band 3 ma jedną, dość unikalną funkcjonalność – potrafi określić czy poziom cukru we krwi użytkownika jest wysoki, niski czy może właściwy. Marcus Soo, manager produktu firmy Actxa z Singapuru, wyjaśnił mi jak działa urządzenie.

Actxa Glo działa – skuteczność, zdaniem producenta, to około 75 procent dla wartości średniej (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Korzysta ono z bazy danych zebranej na podstawie wielu badań w singapurskich szpitalach (firma ma kontrakt z tamtejszą opieką zdrowotną). Zestawia zmierzone parametry (głównie tętno i temperaturę ciała) z wynikami w bazie i zwraca jeden z trzech wyników (nisko, w normie, wysoko). Oczywiście, osobom chorym na cukrzycę nie zastąpi glukometru, ale sprawdzi się jako system wczesnego ostrzegania przed spadkami cukru.

Roboty do roboty

LG postanowiło wybiec w przyszłość. Chociaż czy to naprawdę przyszłość? Południowokoreański producent pokazał kilka modeli robotów oraz egzoszkielety, wszystkie wyglądają i działają nie jak prototypy, a gotowe produkty. Jeden z robotów może już wkrótce znaleźć się na wyposażeniu portów lotniczych. Jego zadaniem jest wskazywanie drogi w chaosie wielkich lotnisk. Przyznaje, że to naprawdę potrzebny produkt. Sam kiedyś nieco zbłądziłem na olbrzymim lotnisku we Frankfurcie.

Egzoszkielet CLOi SuitBot nie jest dużym i niezręcznie wyglądającym urządzeniem, jak większość urządzeń tego typu. Jest on dziełem LG i SG Robotics. Działanie kombinezonu jest silnie oparte o naukę sposobu poruszania się użytkownika. W praktyce oznacza to, że SI będzie systematycznie dopasowywała się do użytkownika, by wspomagać jego działania.

Pamięci chłodzone cieczą i pancerne dyski

Nie, to nie pomyłka. Na stoisku AData można było zobaczyć pamięć RAM chłodzoną wodą. To dość niecodzienne rozwiązanie, bo chociaż szybkie moduły potrafią się nieźle nagrzać, to mało kiedy istnieje ryzyku przegrzania. Chyba, że zamierzamy pamięć silnie podkręcać.

AData postarała się zaskoczyć nie tylko pamięciami RAM. Tajwańska firma pokazała także dysk zewnętrzny, który, zdaniem producenta, wytrzymuje nacisk aż 3 ton. Tego, niestety, nie sprawdziliśmy. Pod ręką nie było żadnej furgonetki.

Pamięć flash i olbrzymia klawiatura

Razer, producent znany ze sprzętu dla graczy, na swoim stoisku miał klawiaturę. Nic wielkiego, prawda? Otóż nie. To naprawdę coś wielkiego. Dosłownie. Spójrzcie na zdjęcie poniżej. Tak, ta klawiatura to nie atrapa, a w pełni funkcjonujące urządzenie. Granie z użyciem takiego sprzętu wymagałoby przynajmniej dwójki graczy (jeśli nie liczyć myszy). Klawisze WASD byłem w stanie obsłużyć jedną dłonią, choć z trudem.

Producenci prześcigają się też na innym polu – atrakcyjnych licencji związanych z kinem czy grami. Moją uwagę przykuły pendrive’y i słuchawki na licencjach komiksowych potęg: Marvela i DC Comics.

Tak, oczy was nie mylą – to w pełni funkcjonalne pendrive’y.

Urządzeniom marki Tribe trudno odmówić oryginalności. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.