Netflix pokaże animowany serial oparty na fabule gry Diablo

Fot. Blizzard Entertainment
Activision Blizzard pracuje nad serialem animowanym dla Netflixa. Dowiedzieliśmy się o tym przez przypadek. Andy Cosby, scenarzysta między innymi "Hellboya" poinformował na Twitterze, że dostał propozycję napisania scenariusza i produkcji animowanej serii "Diablo".

Wpis szybko został usunięty, jednak w internecie nic nie ginie i wiadomość wysłaną przez Andy’ego możecie zobaczyć poniżej. „Diablo” to bardzo popularna gra fantasy Blizzarda z gatunku hack and slash. Pierwszą część wydano w grudniu 1996 roku. Tytuł zyskał wielu fanów na całym świecie, dlatego gra doczekała się dodatków i kolejnych części. W 2000 roku zadebiutowało „Diablo 2”. Z kolei na 3 część gracze musieli poczekać aż 12 lat, bo aż do 2012 roku. Możemy się spodziewać, że serial skupi się na wydarzeniach z pierwszej odsłony serii, podobnie jak było w przypadku filmu „Warcraft: Początek”.

Andy Cosby przez przypadek wyjawił informację o współpracy Blizzarda z Netflixem nad nową produkcją w świecie Diablo (graf. CHIP)

Fabuła gry „Diablo” rozgrywa się w świecie zwanym Sanktuarium, w którym ścierają się ze sobą siły Wysokich Niebios i Płonących Piekieł. Anioły walczą z demonami o panowanie nad światem w odwiecznym konflikcie. W Sanktuarium żyją również ludzie, zwani w tej opowieści nefalemami. W świecie stworzonym przez Blizzard są to potomkowie aniołów i demonów. Część z nich zajmuje się magią, nekromancją i rzemiosłem wojennym. Poza serią gier, w sprzedaży są również książki. Wiele z nich zostało przetłumaczonych na język polski przez wydawnictwa ISA, Fybryka Słów, a także Insignis.

W międzyczasie, trzecia część „Diablo” trafiła na konsolę Nintendo Switch. Widać, że Blizzard w tym roku inwestuje w ten tytuł. Już wcześniej informowaliśmy o tym, że producent poszukuje osób do prac przy projekcie związanym z „Diablo”. Prawdopodobnie chodziło właśnie o animowaną serię, jednak producent gier poszukuje też programistów do pracy przy niezapowiedzianych projektach. Nie jest wykluczone, że może chodzić o „Diablo IV”. Jeśli tak jest faktycznie, to dowiemy się o tym prawdopodobnie na Blizzconie na początku listopada. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.