Koniec tanich smartfonów Xiaomi z AliExpress

Fot. Xiaomi
Ceny smartfonów Xiaomi m.in. w polskiej dystrybucji bywają dużo wyższe niż import urządzenia z Chin. Jednak zmiana oprogramowania do tej pory nie była niczym skomplikowanym. Zmieni się to po aktualizacji systemu do MIUI 10. Od teraz flashowanie pamięci ROM w smartfonach Xiaomi nie jest już możliwe.

Za pośrednictwem oficjalnego forum Xiaomi poinformowało swoich użytkowników, że zablokowało możliwość uruchamiania globalnej wersji MIUI w smartfonach przeznaczonych na lokalny, chiński rynek. W drugą stronę to obostrzenie również działa. Urządzenia kupione poza granicami Chin nie pozwolą uruchomić chińskiej wersji oprogramowania. Przypomnijmy, że różnica między chińską, a globalną wersją ROM-u nie sprowadza się jedynie do kwestii samego języka. Z uwagi na zakaz używania usług Google w Chinach, lokalne wersje pozbawione są dostępu do usług Play, YouTube’a czy poczty Gmail. Dodatkowo, mają zainstalowane mnóstwo chińskiego bloatware’u.

Jak można się domyślić, taka decyzja wywołała poruszenie wśród fanów marki. Co bardziej nerwowi użytkownicy forum wieszczą szybki upadek firmy. Niektórzy wskazują na to, że w ich krajach nie ma oficjalnej dystrybucji urządzeń Xiaomi. Pozostaje im tylko import z innego kraju, co jest zazwyczaj dużo droższe niż sprowadzenie smartfonu z Chin.

Pełna treść ogłoszenia Xiaomi (fot. miui.com)

Xiaomi nie sprecyzowało czy blokada obowiązuje jedynie na nowych smartfonach, czy także i na tych, które zostały wprowadzone na rynek. Dla wielu osób może to oznaczać koniec zakupów słuchawek producenta na AliExpressie czy Gearbeście. Takie rozwiązanie stanie się po prostu nieopłacalne. Bardzo jednak możliwe, że „cenzurę” Xiaomi da się ominąć na urządzeniu, które ma odblokowany bootloader (program rozruchowy, który odpowiada za uruchomienie właściwego systemu operacyjnego). To jednak dodatkowe utrudnienie, które może zniechęcić część osób do sprowadzania smartfonów Xiaomi z Chin. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.