Black Mirror: Bandersnatch

„Black Mirror” jest tak specyficznym serialem, że na myśli o odcinku świątecznym skóra cierpnie. Raczej nie należy spodziewać się radosnego „ho, ho, ho” i dźwięku sań. Zresztą, jest już zwiastun, możecie przekonać się sami:

Czarne lustro Bandersnatch | Netflix

Nie rób tego.

Opublikowany przez Netflix Czwartek, 27 grudnia 2018

„Black Mirror: Bandersnatch” to historia dziejąca się w latach 80. ubiegłego wieku. Bohaterem jest Stefan (Fionn Whitehead), który marzy o stworzeniu przygodowej gry komputerowej na podstawie pamiętanej z dzieciństwa książki, właśnie pt. „Bandersnatch”.

Reklama

Co potrzeba, by stworzyć dzieło? Odrobiny szaleństwa. A przynajmniej tak twierdzi współpracownik Stefana. O tym, że nie zawsze dobrze się to kończy, wiemy od czasu „Lśnienia” (książka Stephen Kinga lub powstały na jej bazie film Stanleya Kubricka). Zwiastun nie pozostawia wątpliwości, że specjalny epizod nie jest milutkim filmikiem „z dzwoneczkami”.

Przy okazji przypomnimy, że po pierwsze Bandersnatch to stwór znany z poematu „Jabberwocky” (którego pełną treść oraz niesamowite tłumaczenia znajdziecie na tej stronie, lekturę gorąco polecamy), będącego elementem powieści Lewisa Carrolla „Alicja po drugiej stronie lustra”. A po drugie, na początku lat 80. faktycznie trwały prace na grą pod tym tytułem. Prowadziło je studio Imagine Software. „Bandersnatch” był pierwotnie przeznaczony na 8-bitowy komputer ZX Spectrum. Ostatecznie zamiast „Badersnatcha” światło dzienne ujrzała gra „Brataccas”.

Jeszcze przed końcem tego roku Netflix zapowiadał pojawienie się pełnometrażowej produkcji, będącej filmem interaktywnym. To widzowie mieli zdecydować o zakończeniu. Czy to właśnie najnowszy odcinek „Black Mirror” nią będzie, przekonamy się jutro.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.