Pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne

Poprzednie zdjęcie 40 lat temu wykonał Mirosław Hermaszewski. Polski kosmonauta zdjęcie błękitnej planety wykonał po prostu zwykłym aparatem fotograficznym. Teraz mamy do czynienia  pierwszym zdjęciem wykonanym przez polskiego satelitę PW-Sat2.

Drugiego dnia misji, 5 grudnia około godziny 10:38 UTC (11:38 polskiego czasu), czwarty polski satelita PW-Sat2, pojawił się w polu widzenia stacji naziemnej w Warszawie. Operatorzy wysłali do niego komendę, aby wykonał zdjęcie.

Reklama

– Zdjęcie odebrane zostało za pomocą stacji naziemnych w Warszawie, na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych, i w Gliwicach w siedzibie naszego partnera Future Processing oraz przez radioamatorów, którzy przesyłają odebrane dane na radio.pw-sat.pl – powiedział Dominik Roszkowski, wicekoordynator projektu PW-Sat2.

Pierwsze zdjęcie, w dwóch rozdzielczościach (160 ×128 pikseli i 320 × 240 pikseli), zostało przesłane podczas jedenastej sesji komunikacyjnej 5 grudnia. Wykonane zostało około 10:40 UTC tego samego dnia podczas przelotu nad Polską. Dzień później udało się pobrać to samo zdjęcie w rozdzielczości 640×480 pikseli, czyli najwyższej, jaką oferują kamery na pokładzie satelity PW-Sat2. Ze względu na ograniczenia mocy satelity oraz przepustowości łącza radiowego, przesłanie zdjęcia nawet w tak niskiej, jak na ziemskie warunki jakości, wymaga kilka kontaktów ze stacją naziemną, które trwają maksymalnie ok. 10 minut. Takich przelotów nad Polską satelita wykonuje do sześciu dziennie. Podczas każdego połączenia odbierany był kolejny fragment zdjęcia.

 

Po lewej zdjęcie wykonane przez satelitę meteorologicznego, po prawej zdjęcie z PW-Sat2

Zdjęcie zostało wykonane, kiedy satelita znajdował się już nad holenderskim wybrzeżem, a widać na nim południową Szwecję, gęste chmury nad Norwegią, spory fragment Morza Północnego, a nawet fragment Bałtyku. W jednym z narożników widzimy czarny trójkąt koła podbiegunowego gdzie aktualnie jest noc, a w prawym górnym mały trójkąt, który jest fragmentem struktury satelity. Warto pamiętać, że kamery na pokładzie PW-Sata2 nie mają służyć obserwacjom Ziemi. Ich głównym zadaniem jest weryfikacja otwarcia żagla deorbitacyjnego na zakończenie misji. Dlatego kamery skierowane są pod kątem do ścianek satelity i w ich polu widzenia znajduje się fragment urządzenia.

Już w kilka godzin po wyniesieniu satelity PW-Sat2 na orbitę udało nam się nawiązać łączność z satelitą. 4 grudnia 2018 r., około godziny 10.00 polskiego czasu urządzenie po raz pierwszy odpowiedziało na naszą komendę z Ziemi, a przez ostatnie kilkadziesiąt godzin przeprowadziliśmy już 16 sesji komunikacyjnych i w pełni zrealizowaliśmy zakładany plan. Wczoraj satelita przesłał na Ziemię pierwsze fotografie wykonane za pomocą jednej z kamer na pokładzie – dodał Dominik Roszkowski.

Po 40 dniach kosmicznej podróży, czyli najpóźniej w połowie stycznia, satelita otrzyma polecenie otwarcie żagla deorbitacyjnego. Żagiel deorbitacyjny pozwoli na szybsze usunięcie satelity z orbity, gdy ten przeprowadzi wszystkie eksperymenty. Chodzi o to, by nie stał się on kolejnym kosmicznym śmieciem krążącym wokół naszej planety. Wokół Ziemi orbitują bowiem fragmenty rakiet i powłok z wahadłowców, elementy rakiet z misji Apollo, a nawet 32 reaktory atomowe, które zasilały satelity. Wszystko to, co nazywane jest “kosmicznym śmieciem” zagraża nie tylko istniejącym satelitom, ale również Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Żagiel deorbitacyjny zostanie rozłożony, zwiększy się powierzchnia satelity,  a co za tym idzie opór aerodynamiczny i satelita spłonie w atmosferze.

 

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.