Powstanie cyfrowy odpowiednik polskiej gry planszowej Tainted Grail

Fot. Awaken Realms
Wrocławskie studio Awaken Realms 28 grudnia zakończyło kampanię swojej najnowszej gry planszowej na Kickstarterze. "Tainted Grail" zebrało ponad 22 miliony złotych (6 miliony dolarów). Teraz twórcy zdradzili, że równocześnie tworzą pełnoprawną grę RPG, która trafi na PC.

Kooperacyjna gra planszowa osadzona w mrocznym świecie legend arturiańskich sfinansowano w 60 sekund. Teraz, na zakończenie kampanii, twórcy ogłosili, że ich tytuł znalazł się wśród 10 projektów w ogólnej kategorii gier, które zebrały najwyższe kwoty w historii Kickstartera. „Tainted Grail: The Fall of Avalon” osiągnął lepszy wynik niż takie hity, jak „Pillars of Eternity” czy „Torment: Tides of Numenara”.

Nieoczekiwanym, ale miłym dodatkiem dla wszystkich fanów gier RPG jest informacja o wydaniu cyfrowego odpowiednika. Co istotne nie będzie to standardowy port w rodzaju wirtualnego „Talismanu: Magii i Miecza”, który wiernie symuluje grę planszową. Według twórców produkcja będzie „kompletnie nowym doświadczeniem dopasowanym do cyfrowego medium”. Wszyscy, którzy kupili analogową wersję „Tainted Grail”, otrzymają bezpłatnie kod na Steama, gdy gra zostanie ukończona. Pozostali będą mogli kupić ją na platformie Valve.

Zrzut ekranu z cyfrowej wersji „Tainted Grail: The Fall of Avalon” (fot. Awaken Realms)

„Tainted Grail” zabiera graczy na wymierającą wyspę Avalon. Menhiry, które niegdyś pomagały mieszkańcom okiełznać mityczną krainę, gasną. Ich słabnące światło nie jest w stanie obronić ludzi przez złą mocą. Wioska wysłała drużynę najlepszych wojowników, by dotarli do Kamelotu i wrócili z pomocą, ale żaden z nich nie powrócił. Gdy król zmarł, drużyna Okrągłego Stołu także pogrążyła się w chaosie. Gracze wcielają się w zwykłych mieszkańców Avalonu pozostawionych samym sobie. Tytuł będzie mieszanką nieliniowej fabuły, eksploracji, wymagającej walki, rozwoju postaci i systemu dyplomacji. | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.