virgin galactic

Virgin Galactic: udany lot suborbtialny

Richard Branson wychodzi na prowadzenie w kosmicznym wyścigu.

W czwartek, 13 grudnia, statek kosmiczny Virgin Space Unity z dwoma pilotami na pokładzie i manekinem o imieniu „Annie” wzniósł się na wysokość 82 kilometrów. Według Virgin Galactic jest to wysokość, gdzie zaczyna się przestrzeń kosmiczna. W istocie wg badania kanadyjskich uczonych przeprowadzonego w 2009 r. o przekroczeniu granicy między atmosferą ziemską a przestrzenią kosmiczną można mówić dopiero na wysokości ok. 118 km nad Ziemią. Niezależnie jednak od tego osiągnięcie 82 km pozwoli Virgin Galactic, firmie Richarda Bransona, na komercyjne loty suborbitalne.

Statek kosmiczny został najpierw wyniesiony przez samolot na wysokość 13,7 kilometra. Następnie, po odłączeniu się od samolotu nad kalifornijską pustynią Mojave piloci uruchomili silnik rakietowy. Po osiągnięciu 82 km piloci, Mark Stucky i Frederick Sturckow, doświadczyli przez krótką chwilę stanu nieważkości i mogli obserwować krzywiznę Ziemi. Potem statek rozpoczął powrót na Ziemię, wchodząc w atmosferę z prędkością 2,5 macha.

Komercyjnymi lotami suborbitalnymi zajmują się również Blue Origin, czyli firma Jeffa Bezosa oraz należąca do Muska SpaceX. Branson planuje, że pierwszy komercyjny lot suborbitalny odbędzie się już w marcu. Chętnych nie brakuje. W kolejce oczekujących znajdują się m.in. Leonardo di Caprio, Tom Hanks oraz Angelina Jolie. Na liście był również Stephen Hawking. Za 250 000 dolarów za osobę każdy pasażer odbędzie ponad dwugodzinny lot, z czego ok. 6 min. spędzi w stanie nieważkości. Gdybyście byli zainteresowani, to bilet można nabyć w jednej ze 140 akredytowanych przez Virgin Galactic agencji, np. tutaj.

NASA złożyła konkurencji gratulacje.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News