Prelegent w czarnym garniturze z teczką i z wymazanymi oczami stoi przed mikrofonami.

Jak podsłuchiwać, a samemu się nie dać

Nie każdy z nas zajmuje eksponowane stanowisko. Zapewne wśród naszych czytelników niezbyt liczni są też właściciele banków. Jednak ostatnia afera związana z Huawei, wcześniejsze aresztowanie szefa KNF i niestary przecież skandal związany z podsłuchami w warszawskiej restauracji powodują, że jedni zaczynają nerwowo oglądać się za siebie, a inni czują się zainspirowani. Kto może podsłuchiwać? Każdy. Jak się nie dać podsłuchowi? Wychodzi na to, że trzeba uważać co, komu i gdzie się mówi. Po prostu nie pleść bez potrzeby.

Od pewnego czasu można zaobserwować pewną prawidłowość: duże afery polityczne będące wynikiem publikacji podstępem dokonanego nagrania. Nagrania wypływają w różnych okolicznościach. Jedne czekały wiele miesięcy lub lat, by zobaczyć światło dzienne, inne wypływają tuż po zarejestrowaniu. Wszystko zależy od celu, jaki ma osoba rejestrująca rozmowę. Co ciekawe ostatnie dwie duże afery z podsłuchami nie miałyby miejsca, gdyby osoby odpowiedzialne za zabezpieczenie spotkania były lepiej przeszkolone, bądź wykazały się po prostu większą ostrożnością. Zarówno w lokalu “Sowa & Przyjaciele”, jak i podczas spotkania Marka Chrzanowskiego z Leszkiem Czarneckim zostały wykorzystane urządzenia rejestrujące. W obu przypadkach rozmówcy okazali się, powiedzmy, nieroztropni. Czy można zapobiec takim sytuacjom? Owszem, można próbować. Rzecz nie jest jednak łatwa. W dalszej części artykułu postaram się opisać, czym tak naprawdę są podsłuchy, jakie technologie wykorzystują do swojego działania, jakie mają ograniczenia, a także jak się przed podsłuchami bronić.

Reklama

Zanim zaczniemy temat podsłuchów, należy wspomnieć o tym, że na ogół nagrywanie osób trzecich bez ich wiedzy jest w Polsce przestępstwem ściganym na wniosek pokrzywdzonego – dlatego, gdyby ktoś z czytelników chciał pobawić się w szpiega lub detektywa i po podsłuchiwać kogoś niech upewni się, czy jego działania nie mają znamion czynu karalnego (polecam lekturę art. 267 KK).

Art. 267 § 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem.
§ 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3 ujawnia innej osobie.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek pokrzywdzonego

Jakie są rodzaje podsłuchów i dlaczego raz sprawdzi się dyktafon, a innym razem nie?

Gwałtowny rozwój techniki i coraz łatwiejszy dostęp do wszelkiego rodzaju elektronicznych gadżetów sprawiły, że teraz każdy może znaleźć w sieci informacje, jaki sprzęt jest potrzebny i zacząć podsłuchiwać. Niezależnie od tego, czy chodzi o szpiegostwo gospodarcze, walkę polityczną, czy też wyjaśnienie podejrzeń co do wierności partnera, jak wynika z mojego doświadczenia, założenie podsłuchu jest jednym z pierwszych pomysłów na zdobycie wartościowych informacji.

Ogólnie podsłuchy można podzielić na dwie główne kategorie: urządzenia nagrywające i urządzenia, które pozwalają podsłuchiwać na żywo. Wszystko inne będzie kombinacjami tych dwóch zastosowań. Podsłuchy nagrywające to różnego rodzaju dyktafony, od tych klasycznych, powiedzmy biurowych po wersje zminiaturyzowane i zamaskowane w najróżniejszych przedmiotach.

Sprawdzą się wtedy, gdy zależy nam na rejestracji nagrania, ale jeśli gdzieś taki sprzęt został podłożony, to trzeba mieć plan, jak go potem zabrać. Afera „Watergate” pokazuje, że nie ani jedno, ani drugie nie jest proste. A co w sytuacji, gdy chcemy od razu wiedzieć, co dzieje się w danym pomieszczeniu? Gdy chcemy od razu zareagować? Z pomocą przychodzą wszelkiego typu urządzenia wykorzystujące technologie komunikacji bezprzewodowej: analogowa transmisja radiowa, Wi-Fi, Bluetooth, GSM, 4G. Bardziej zaawansowane urządzenia podsłuchowe mogą jednocześnie przesyłać dźwięk i od razu go nagrywać.

1972 – 1974 St. Zjednoczone, afera Watergate – wpadka hydraulików
Najsłynniejszy skandal polityczny Stanów Zjednoczonych. W 1972 Nixon, szykując się do ponownych wyborów założył specjalny Komitet Reelekcji Prezydenta. Była to grupa lojalnych współpracowników, których zadaniem było nie zawsze legalne wspieranie wysiłków prezydenta Nixona. Nazwa afery pochodzi od amerykańskiego kompleksu hotelowego Watergate, w którym doszło do zatrzymania 5 osób, tzw. hydraulików, pracujących dla Komitetu. Ich zadaniem miało być założenie podsłuchów w siedzibie Partii Demokratycznej. Do ujawnienia działań Komitetu doszło dzięki śledztwu przeprowadzonemu prze dziennikarzy „The Washington Post”, współpracujący z tajnym informatorem o pseudonimie Deep Throat. Na kanwie wydarzeń powstał film p.t. „Wszyscy ludzie prezydenta”.

Bob Woodward i Carl Bernstein – dziennikarze, którzy ujawnili działania prezydenta Nixona.

Innym sposobem podziału urządzeń podsłuchowych będzie kryterium czasu pracy i odległości, z jakiej może być prowadzony nasłuch. Ważna uwaga: z reguły urządzenia nagrywające potrzebują znacznie mniej energii niż te, które wysyłają.
Dla przykładu miniaturowy dyktafon zapisujący rozmowy na karcie micro SD, zasilany akumulatorem Li-Ion o pojemności 130 mAh będzie mógł pracować nawet przez 30 godzin, a podsłuch wykorzystujący moduł GSM wyposażony w taki sam akumulator nie wytrzyma nawet godziny czynnego nasłuchu. Dodatkowo urządzenia wykorzystujące do swojej pracy karty SIM i sieci komórkowe będą zależne od poziomu sygnału stacji bazowych BTS, co wpływa na zużycie energii i jakość przekazywanego tą drogą dźwięku.
Nie wszystkie podsłuchy wysyłające sprawdzą się tak samo dobrze w różnych warunkach. Innego typu urządzenie wykorzystamy, podsłuchując rozmowy prowadzone w przemieszczającym się aucie, a inne w “chatce na krańcu świata”. Wspomniany już GSM, posiada globalny zasięg (o ile sam podsłuch jak i jego operator znajdują się w obrębie sieci komórkowej) i świetnie sprawdzają się w pojazdach, co jest dużą zaletą. Dla porównania analogowe nadajniki podsłuchowe, stabilizowane kwarcem mają zasięg dochodzący zaledwie do 1000 m w terenie otwartym (zasięg podany dla nadajnika o mocy 10 mW). Co więcej, zasięg ten gwałtownie maleje, jeżeli na drodze sygnału znajdują się zabudowania, stalowe kontenery, kratownice, czy linia średniego lub wysokiego napięcia. Samochód też nie będzie odpowiednim środowiskiem pracy dla takiego nadajnika, więc jakie w ogóle zalety mają tego typu nadajniki? Otóż cechują się stosunkowo niskim poborem prądu oraz wysoką jakością przekazywanego dźwięku.

1998 r. Afera Lewinsky, czyli zippergate.
Lina Tripp nagrywa rozmowy telefoniczne, w trakcie których Monika Lewinsky, stażystka w Białym Domu opowiada o romansie z prezydentem USA, Billem Clintonem. Tripp przekazuje nagrania prokuratorowi Kenethowi Starrowi. Kolejną rozmowę Lina Tripp rejestruje już podczas bezpośredniego spotkania za pomocą podsłuchu, w jaki wyposażyło ją FBI. Prezydent zaprzeczył romansowi: I did not have sexual relations with that woman, Miss Lewinsky („Nie miałem stosunków seksualnych z tą kobietą, z panną Lewinsky”). Prezydentowi groziło odwołanie z urzędu w wyniku impeachmentu. Ostatecznie dotrwał do końca kadencji.

Skutkiem skandalu było ostatecznie głosowanie za usunięciem Clintona z urzędu przez Izbę Reprezentantów, do którego doszło 19 grudnia 1998. Ostatecznie Clinton został uniewinniony przez Senat.

Stare, ale sprawdzone dyktafony taśmowe

Wróćmy na chwilę do ostatniej afery KNF. Z informacji, jakie wypłynęły do mediów, wiemy, że zastosowane systemy “szumidła” neutralizowały wszystkie urządzenia, jakie miał przy sobie pan Czarnecki poza klasycznym dyktafonem na taśmę. Dlaczego tak się stało? Przyczyn może być kilka, ale rzecznik KNF przyznał, że gabinecie szefa KNF i 4 innych pomieszczeniach w urzędzie (w tym 2 salach konferencyjnych) zainstalowano „system wibroakustyczny”, który „uniemożliwia prowadzenie działań inwigilacyjnych z zewnątrz budynku (…) za pomocą środków technicznych takich jak mikrofony kontaktowe, mikrofony laserowe itp.” To znaczy, że zastosowane „szumidła” chroniły przede wszystkim przed tymi, którzy chcieliby podsłuchiwać rozmowy w KNF przez szyby okienne. Zneutralizowanie dwóch cyfrowych dyktafonów, jakie miał przy sobie Leszek Czarneckich odbyło się więc przy okazji. W miarę odporny okazał się klasyczny dyktafon na taśmę magnetofonową, i a tak nagranie jest dalekie od ideału. Powodem takiej sytuacji jest zapewne rodzaj mikrofonu zastosowanego w owym dyktafonie i jego charakterystyka częstotliwości. Czułość mikrofonu gwałtownie spadała dla częstotliwości powyżej 14 kHz, czyli takiej, od której na ogół zaczynają pracę “szumidła” ultradźwiękowe. Nagrywaniu nie sprzyjała zapewne także wielkość urządzenia. Klasyczne dyktafony są trudne do ukrycia ze względu na swoje rozmiary. Można oczywiście zmienić mikrofon tak, by miał inną, bardziej odporną charakterystykę częstotliwości.

– Sądzę, że nie ujawnię tu jakiejś wielkiej tajemnicy. To był dyktafon, który pan Czarnecki kupił za 170 zł w sklepie Media Markt – mec. Roman Giertych w rozmowie z portalem Money.pl.

Dyktafony cyfrowe

Dyktafony cyfrowe mają kilka funkcji, które zwiększają możliwości zastosowania ich jako urządzeń szpiegowskich. Uruchamianie nagrywania głosem, tryb nagrywania ukrytego, nagrywanie uruchamiane konkretnego dnia, liczne ustawienia jakości nagrania i czułości mikrofonu to tylko podstawowe z tych funkcji. Kupując taki dyktafon warto sprawdzić jak jest zasilany jest dany dyktafon i czy ma wymienny nośnik pamięci.
Na rynku można znaleźć setki, jak nie tysiące modeli dyktafonów. Prawie każdy zna marki takie jak Olympus, Marantz, Philips, ale warto też poszukać czegoś nowego, gdyż od pojawiło się sporo nowych marek nieustępujących możliwościami liderom. Przykładem może być koreański iDam, którego dyktafony charakteryzują się rewelacyjnym stosunkiem jakości do ceny. Zakup dobrego dyktafonu, który sprawdzi się w pracy detektywa to wydatek zaledwie 400 złotych. Oferta jest jednak bogata, a najtańszy model jaki znaleźliśmy kosztuje 90 zł.

2006 r. Węgry, czyli okłamywanie ludu jest meczące
We wrześniu 2006 r. światło dzienne ujrzały nagrania, na których Ferenc Gyurcsány, będący premierem Węgier od 2004 roku mówi podczas partyjnego kongresu, że cały czas okłamuje opinię publiczną co do stanu ekonomicznego kraju. Nagranie pojawiło się kilka tygodni po wybraniu go ponownie premierem. Nie informował, że jest źle, ponieważ chciał zwycięstwa w wyborach.
Prawie umarłem, kiedy przez półtora roku udawałem, że wszystko jest w porządku. Tak naprawdę kłamałem – rano, w południe i w nocy. Nie chcę robić tego więcej – przyznał się podczas zamkniętego kongresu partii. Nagranie ujawniła węgierska publiczna rozgłośnia radiowa Magyar Rádió. Mimo nacisków opozycji Ferenc Gyurcsány nie ustąpił ze stanowiska, w październiku 2006 parlament udzielił mu wotum zaufania.

Ferenc Gyurcsány podczas feralnego kongresu we wrześniu 2006 r.

Miniaturowe dyktafony zamaskowane

Niewielkich rozmiarów rejestratory dźwięku mogą być ukryte praktycznie w każdym przedmiocie, a cena najprostszych modeli to kilkaset złotych. Ich niewielkie gabaryty stanowią  dlatego obecnie są one tak dużym zagrożeniem. Dyktafon miniaturowy w formie długopisu, pamięci przenośnej pendrive’a, zegarka na rękę, powerbanku, klipsa, broszki czy kluczyka samochodowego to tylko kilka najbardziej oczywistych kamuflaży. Mogą być też tak wyrafinowane formy, jak dyktafon w karcie RFID, karcie kredytowej czy karcie pamięci SD. Bez problemu można też zakupić “gołe” moduły dyktafonów do samodzielnego maskowania. Ograniczeniem jest w zasadzie tyko wyobraźnia.
Wszystkie urządzenia rejestrujące (zwłaszcza te zminiaturyzowane i zamaskowane) są wyjątkowo trudne do wykrycia, nawet przy zastosowaniu profesjonalnych detektorów złącz nieliniowych (Non-linear Junction Detector, NLJD) oraz wykrywaczy podsłuchów. Fakt ten wynika z niewielkiego prądu zasilającego podsłuchy tego typu oraz z braku jakiejkolwiek transmisji. Dobrze ekranowany i ukryty podsłuch rejestrujący jest praktycznie nie do wykrycia bez dokładnego przeszukania pomieszczenia.

Rejestratory dźwięku z możliwością przesyłu danych oraz przekazem dźwięku na żywo

Tego typu urządzenie to nic innego jak zaawansowany dyktafon wykorzystujący łączność bezprzewodową do przekazu zebranych informacji. Podsłuchy tego typu wykorzystują często cyfrową kodowaną transmisję radiową, Wi-fi, Bluetooth oraz sieci operatorów komórkowych. Niewątpliwą zaletą takiego typu rozwiązania jest brak konieczności “wracania” po schowane gdzieś urządzenie nagrywające. Dostęp do tego typu dyktafonów na ogół ograniczony jest dla służb i instytucji państwowych, przede wszystkim ze względu na cenę. Te wahają się bowiem od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych za rejestrator.

Podsłuchowe nadajniki RF analogowe

Rozwiązanie stare, ale nadal cieszy się sporą popularnością. Nadajniki podsłuchowe nadające na falach ultrakrótkich wykorzystywane są najczęściej do podsłuchiwania osób w bliskim zasięgu. W zależności od typu nadajnika podsłuchowego do odbioru sygnału wystarczy zwykłe radio lub skaner obejmujący częstotliwości od 85 do 107 MHz, od 170 do 190 MHz, od 300 do 350 MHz oraz od 400 do 500 MHz. Najczęściej wykorzystywaną modulacją w analogowych nadajnikach podsłuchowych jest WFM. Podsłuchy tego typu mogą pozostawać aktywne nawet przez rok bazując na zastosowanej baterii R20 lub miesiąc na baterii 3,7 V LS33600, a podpięte do zasilania sieciowego czas pracy nie podlega ograniczeniom. Natura emitowanego sygnału sprawia, że nadajniki tego typu są łatwe do wykrycia, zlokalizowania lub zagłuszania. Z racji wykorzystywanych częstotliwości pracujący nadajnik podsłuchowy może blokować działanie np. radiowych sterowań do bram wjazdowych, rolet i innych rozwiązań bazujących na częstotliwościach 315 MHz. To częsty powód, dla którego ktoś orientuje się, że jest podsłuchiwany.

Profesjonalne nadajniki cyfrowe

Nadajniki radiowe o cyfrowej charakterystyce transmisji wykorzystujące maskowanie sygnału, jak hopping lub sygnał rozproszony są urządzeniami profesjonalnymi, które nie występują praktycznie legalnie na rynku cywilnym. Stosowane na ogół przez służby i instytucje państwa. Ze względu na sposób przesyłu danych są trudne do wykrycia nawet dla tak zaawansowanych urządzeń, jak ST131 Piranha II lub REI Oscor Green. Czynność ta wymaga szerokiej wiedzy z zakresu radiotechniki i elektromechaniki.


Na następnej stronie o innych sposobach podsłuchu i ochronie przed nim.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.