Kamera śledzi tłum, a ekran wyświetla dopasowane reklamy

Brytyjski dziennik „The Guardian” opublikował ciekawy reportaż dotyczący technologii rozpoznawania twarzy. Przywykliśmy do myśli, że wszechobecne kamery mają zapewniać bezpieczeństwo. Tymczasem „Guardian” podaje przykład kamer zainstalowanych w sklepach sieci Westfield. Od 2015 r. sklepy korzystają z systemu francuskiej firmy Quivid. Dyskretne kamery rejestrują obraz osób przebywających w sklepie. I choć sama twarz jest stosunkowo niewyraźna, to wystarczy, by system najpierw określił profil demograficzny klienta a następnie jego… nastrój. Na bazie zebranych danych naekranach umieszczonych w sklepach wyświetlane są takie reklamy, które pasują do płci, wieku i humoru klienta.

Quividi twierdzi, że system potrafi odróżnić płeć kupujących z 90% precyzją, rozróżnia pięć kategorii nastroju od „bardzo szczęśliwy do bardzo nieszczęśliwy” i praktycznie nie myli się co do wieku klientów. Informacja o nastroju kupujących jest szczególnie cenna. Po pierwsze pokazuje ewentualne nastawienie kupującego do danej marki. Po drugie ułatwia określenie, o jakiej porze dnia ludzie są bardziej skłonni do zakupów.

Obecnie w 41 centrach Westfield w Australii i Nowej Zelandii zainstalowano ponad 1 600 ekranów reklamowych wykorzystujących system Quivid. Scentre Group, przedsiębiorstwo do którego należą m.in. sklepy Westfield podkreśla, że wszystkie zbierane dane są anonimowe i wykorzystują technologię wykrywania twarzy, a nie rozpoznawania twarzy (FRT).

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.