tesla pożar

Kierowca Tesli Model S spłonął w pojeździe

Fot. autoblog.com
W Davie na Florydzie kierowca elektrycznej Tesli uderzył w drzewo i stracił przytomność. Przechodnie nie byli go w stanie wyciągnąć z płonącego auta z powodu zablokowanych klamek. Mężczyzna zginął na miejscu.

Według wstępnego raportu policji, główną przyczyną wypadku mogła być prędkość. Kierowca wjechał z impetem w przydrożne drzewa, przejeżdżając wcześniej przez trzy pasy ruchu. Świadkowie relacjonowali, że mężczyzna nie był przytomny, kiedy próbowano go wydostać z auta. Pod wpływem zderzenia akumulatory Tesli wybuchły, a ogień zaczął szybko się rozprzestrzeniać. Kierowca spłonął wewnątrz samochodu.

Być może dałoby się go uratować, gdyby nie awaria systemu klamek w drzwiach. W Modelu S są tak zaprojektowane, by chowały się do środka w trakcie jazdy, zapewniając opływowy kształt pojazdu. Tutaj po wypadku klamki nie wysunęły się na zewnątrz. Przechodnie nie byli też w stanie wybić szyb, zanim ogień rozprzestrzenił się w środku samochodu. Trudno winić producenta za błąd kierowcy, który doprowadził do zderzenia, ale okazuje się, że problem z systemem wysuwania klamek jest dość częsty. Na forum Tesli można znaleźć wiele wpisów użytkowników, którzy narzekają na tę kwestię. Z drugiej strony w wielu wypadkach z udziałem samochodów Tesli po czasie okazywało się, że nie zawiniły systemy wspomagania, ale kierowcy, którzy ignorowali ostrzeżenia. Były też sytuacje, kiedy SI ratowała życie kierującego autem. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.