Skandal z reklamami na YouTube’ie przestrogą dla rodziców

Takich filmów lepiej nie wrzucać do sieci.

Firmy odpowiedziały tym samym na zarzuty niektórych youtuberów, którzy już dawno zauważyli niepokojące sygnały. Matt Watson prowadzący kanał „MattsWhatItIs” zaobserwował, że algorytm funkcjonujący na YouTubie podpowiada filmy z udziałem dzieci po obejrzeniu nagrań z udziałem kobiet w strojach kąpielowych. Dodatkowo w komentarzach pod filmami z udziałem nieletnich (np. w trakcie ćwiczeń gimnastycznych) pojawiały się komentarze, które oznaczały momenty, w jakich dzieci przybierały sugestywne pozy.

Wykorzystywane filmy nie zawierały niestosownych treści
Wykorzystywane filmy nie zawierały niestosownych treści (fot. Pixabay)

YouTube zareagował blokując możliwość komentowania niektórych filmów, a także usunął komentarze, które były niezgodne z regulaminem. Administratorzy serwisu zapowiedzieli także, że w przyszłości będzie podejmować „bardziej energiczne” działania, by usuwać tego typu treści z serwisu. Usunięcie reklam to obniżenie zysków dla portalu, a także ograniczenie promocji dla firm chcących umieszczać tam treści marketingowe. Dlatego można przypuszczać, że władze niektórych przedsiębiorstw nadal mają poważne zastrzeżenia do zabezpieczeń YouTube’a.

Rodzice powinni zastanowić się dwa razy zanim opublikują zdjęcia i filmy z udziałem swoich dzieci. Szczególnie z takich miejsc jak plaża, czy basen. Z niemal każdego portalu zdjęcie, czy film można po prostu anonimowo pobrać. Gdzie trafi – tego już nie sposób przewidzieć. | CHIP