lg g7 fit

TEST: LG G7 Fit – poręczny średniak z notchem

Fot. sylwia-zimowska
Smartfon wygląda genialnie i świetnie trzyma się w dłoniach. Ma także bardzo dobry skaner linii papilarnych i funkcję rozpoznawania twarzy. Cała reszta jest bardzo przeciętna lub zauważalnie słabsza od innych modeli z tej samej półki. To smartfon dla osób, które sporadycznie robią zdjęcia za dnia, nie grają w najnowsze gry i korzystają z podstawowych aplikacji.

W skrócie

  • Bardzo dobry wyświetlacz
  • Wodoszczelność IP-68
  • Wzornictwo
  • 32-bitowy przetwornik audio
  • Bardzo dobra biometryka
  • Jakość zdjęć za dnia
  • przycinające się animacje
  • słaba wydajność
  • brak drugiego aparatu
  • ukrywanie notcha nie zawsze działa
  • szybko się nagrzewa

Za LG G7 Fit przemawia kilka mocnych stron. Przede wszystkim wyświetlacz, który chociaż nie jest OLED-em, to robi bardzo dobre wrażenie. Do tego mamy do czynienia z klasą wodoszczelności właściwą flagowcom. Biometryczne zabezpieczenia działają prawidłowo. Szkoda, że układ audio jest mocno przereklamowany i dopiero w słuchawkach można poczuć możliwości wbudowanego przetwornika DAC. Największą bolączką urządzenia jest słaba wydajność, która objawia się klatkowaniem w grach, bardzo szybkim nagrzewaniem i spadkami płynności intefejsu.

LG G7 Fit to fizyczny klon LG G7 ThinkQ, a więc średniobudżetowego, ale bardzo przyzwoitego pod kątem stylistycznym smartfonu. Obecna różnica w cenie tych dwóch modeli wynosi niecałe 100 zł. Opisywanego tutaj G7 Fit znaleźć można już za 1340 zł (sprawdź aktualną cenę). O ile jednak wymiary i wzornictwo smartfonu są takie same, tak wnętrze delikatnie się różni. G7 Fit, mimo, że jest nowszym urządzeniem, działa pod kontrolą słabszego układu, czterordzeniowego Snapdragona 821, oraz mniejszej ilości pamięci wbudowanej – 32 GB. Do tego nie ma podwójnego aparatu głównego, jak jego pierwowzór. Sami musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dla takich ubytków warto zaoszczędzić te 100 zł. Moim zdaniem – nie.

Wygląd i ergonomia

Jednego nie sposób odmówić LG G7 Fit. Ten telefon wygląda naprawdę przyzwoicie i kierując się samą estetyką trudno byłoby odgadnąć z jakiej półki cenowej pochodzi. Smartfon mierzy 153,2 x 71,9 x 7,9 mm, czyli dokładnie tyle co LG G7 ThinkQ, ale jest od niego lżejszy o 6 g. 6,1-calowy ekran ma nietypowe proporcje 19,5:9 – jest zatem dość wąski, ale wysoki.

lg g7 fit

Bryła jest zwarta, a dzięki wąskim ramkom i proporcjom urządzenie jest smukłe. Osoby o przeciętnej wielkości dłoni nie mają szansy by kciukiem dosięgnąć górnej belki, ale chyba każdy się już do tego przyzwyczaił – taki urok smartfonów z dużymi ekranami. G7 Fit doskonale leży w dłoniach za sprawą metalowej ramki – ani razu nie wyślizgnął mi się w trakcie użytkowania.

lg g7 fit

Jak na współczesne trendy przystało przedni i tylny panel pokryte są szkłem, które, niestety, niemiłosiernie się palcuje. Szmatka do czyszczenia dołączona do pudełka nie zapobiegnie temu problemowi, co najwyżej ucieszy pedantów, którzy co chwilę pucują swoje ekrany. Warto podkreślić, że producent zadbał o to, by aparat nie wystawał ponad bryłę oraz, że mimo tego, że coraz więcej firm odchodzi od wejścia słuchawkowego w LG G7 Fit takowe znajdziemy. Na plecach, w najbardziej optymalnym miejscu, czyli na wysokości opuszka palca wskazującego umieszczono skaner linii papilarnych.

Nie brakuje także portu micro USB typu C oraz szufladki na kartę microSIM i nanoSIM/micro SD. Co wcale nie jest oczywiste w tej klasie cenowej, smartfon jest także w pełni pyło i wodoodporny – ma najwyższy certyfikat IP-68.

Wyświetlacz

Za świetny wygląd odpowiada nie tylko bryła, ale przede wszystkim bardzo dobrej klasy wyświetlacz Full Vision o rozdzielczości QHD+ (1440 x 3120 p) i gęstości pikseli 564 ppi. Ekran IPS może się pochwalić jasnością aż 1000 nitów oraz wsparciem standardu HDR10. Przy maksymalnym rozjaśnieniu (maksymalny czas trwania = 3 minuty) wyświetlacz jest czytelny nawet w pełnym słońcu.

lg g7 fit

Chociaż nie jest to OLED, wyświetlaczowi bardzo trudno cokolwiek zarzucić. Tak, ma nieco gorsze kąty widzenia i nie aż tak intensywną czerń, ale to detale, na który zwrócą uwagę tylko te osoby, które przesiadłyby się właśnie z OLED-ów. W ustawieniach użytkownik może dopasować szereg własnych preferencji – począwszy od trybów koloru ekranu regulujących temperaturę i poziomu RGB, poprzez tryb czytania dbający o wzrok w momencie korzystania w ciemnościach, parametry Always-on display, aż po nowy second screen, czyli kwestię maskowania notcha.

lg g7 fit

No właśnie. I z tym ostatnim jest tutaj największy problem. Osobiście nie cierpię wcięć w ekranie, zwłaszcza tych szerokich, jak w LG G7 Fit. Teoretycznie w ustawieniach znajdziemy opcję, która pozwoli nam włączyć imitację tradycyjnej ramki maskującej wcięcie (ba, niekoniecznie czarnej, można nawet ustawić inne kolory i gradienty). W praktyce jednak ta funkcja działa głównie w menu smartfonu, galerii i YouTube. W Gmailu, Mapach Google, przeglądarce, Wiadomościach, Google Play i części aplikacji (np. Snapseed, Facebook) nie da się ukryć notcha. W grach takich jak PUBG, Asphalt 9 czy aplikacjach Cool reader lub Discover jednak efekt działa poprawnie – musimy pamiętać, że leży to w gestii twórców oprogramowania.

lg g7 fit

Nie odnotowałam natomiast problemów z dopasowaniem się do nietypowych proporcji. W tym temacie jedynie YouTube był nieco bardziej oporny – domyślnie w trybie pełnoekranowym otrzymujemy bardzo szerokie ramki po bokach filmu – aby wypełnić całą przestrzeń musimy rozciągnąć obraz palcami, obcinając w ten sposób część widoku.

Wyposażenie i łączność

W zestawie znajdziemy szybką ładowarkę 1.8 A (5 V/9 V), kabel USB typu C, szpilkę do szuflady, ściereczkę oraz zestaw słuchawkowy z wymiennymi gumkami. Ten ostatni jest bardzo zadowalającej jakości – obsługuje dźwięk DTS:X 3D Surround oraz korzysta z przetwornika cyfrowo-analogowego wbudowanego w smartfon.

lg g7 fit

Jeżeli chodzi o łączność nie mam żadnych zastrzeżeń. Do dyspozycji mamy LTE, Wi-Fi 802.11 ac (2,4/5 GHz), Bluetooth 5.0, GPS, GLONASS i NFC. Jeżeli nie potrzebujemy używać drugiej karty SIM możemy wyposażyć telefon w kartę micro SD do 2 TB.

Dźwięk

LG twierdzi, że smartfon wykorzystuje swoje wnętrze jako komorę rezonansową, czego efektem są wzmocnione basy. Niestety w środku znajdziemy tylko pojedynczy głośnik, który gra bardzo przeciętnie. Bez porównania z flagowcami wyposażonymi w Dolby Atmos. O wiele lepiej natomiast sprawują się wspomniane już wyżej słuchawki.

lg g7 fit

G7 Fit obsługuje w nich dźwięk przestrzenny 7.1, dzięki czemu wrażenia odsłuchowe są znacznie bogatsze. Dodatkowo możemy także włączyć 32-bitowy przetwornik Hi-Fi, który zapewnia ciekawe efekty np. większą głębię sceny muzycznej, czy czystszy dźwięk. Nie brakuje także ustawień balansu każdej słuchawki z osobna oraz korektora graficznego.

Bezpieczeństwo i biometria

By zabezpieczyć swój telefon przed nieautoryzowanym użyciem możemy skorzystać z sześciu dostępnych opcji. Poza standardowym hasłem, PIN-em i „rysowanym” wzorem, do dyspozycji mamy także Knock Code, który składa się z przynajmniej 6 dotknięć ekranu w jego 3 różnych ćwiartkach. Jest to jednak mało przydatna funkcja, bo „wystukanie” takiego schematu zajmuje za dużo czasu.

lg g7 fit

Najwygodniej skorzystać oczywiście z biometrii. W G7 Fit mamy do dyspozycji skaner linii papilarnych i rozpoznawanie twarzy. Oba systemy działają perfekcyjnie – ani razu nie zdarzyło mi się, by skaner źle odczytał wzór palca. Byłam też zaskoczona, że rozpoznawanie twarzy działa idealnie nawet w kompletnej ciemności. Jedyne co mi w tych dwóch rozwiązaniach przeszkadzało było minimalne opóźnienie związane nie tyle z odczytem danych – bo wibracje wskazywały, że ten następuje błyskawicznie – co z rozjaśnieniem wygaszonego ekranu. Nie wiem dlaczego bez ustawionego żadnego systemu bezpieczeństwa ekran włączał się natychmiast, a w innych przypadkach trwało to zauważalnie dłużej.

> Na kolejnej stronie opisujemy wydajność, baterię i oprogramowanie smartfonu

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.