xiaomi

Xiaomi pracuje nad smartfonem z dwoma dziurkami

Fot. igeekphone.com
29 stycznia Światowa Organizacja Własności Intelektualnej opublikowała najnowszy patent chińskiego producenta. Zawiera on 24 listracje przedstawiające smartfon z dwoma otworami w ekranie w różnych konfiguracjach.

Patent Xiaomi odkryła redakcja serwisu LetsGoDigital. Każdy z przedstawionych na schemacie smartfonów ma dwa symetrycznie umieszczone otwory w górnej części wyświetlacza. Niektóre są na tyle duże, że przypominają wycięcie o kształcie łezki, ale poziomej, a nie pionowej. Patent nie wspomina o tym, co znajdzie się w otworze, ale z rysunków można się domyślić, że rozważany jest pakiet dwóch aparatów przednich oraz sensory w rodzaju czujnika światła, diody LED, podczerwieni itp.

xiaomi
Tak mogą wyglądać kolejne smartfony producenta (fot. letsgodigital.org)

Jak widać jest to inny pomysł niż to, co zobaczymy najprawdopodobniej w Galaxy S10+. Tam producent postawił na jeden, ale nieco większy otwór zdolny pomieścić obydwie kamery. Kwestia gustu, która z konstrukcji wypada estetyczniej. Chociaż wciąż nie wiadomo czy Xiaomi rzeczywiście planuje wprowadzić taki model na rynek, to trudno nie dostrzec szybkiej śmierci notchy. Wycięcia nie podobają się użytkownikom, dlatego szybko opracowuje się ich ewolucje w postaci dziurek w nowych smartfonach Samsunga czy Honor View 20. Producenci dążą do tego, by stosunek ekranu do przedniego panelu wynosił 100%. Aktualnie najbliżej tego wyniku jest Oppo Find X, którego screen-to-body ratio wynosi 93,8%.

Z najnowszych informacji z serwisu Weibo, pochodzących od Lu Weibinga, jednego z przedstawicieli przedsiębiorstwa wynika, że topowy układ Qualcomma, Snapdragon 855, trafi do urządzeń z serii Redmi. To dobra wiadomość dla osób, którym zależy na wydajności i zarazem niskiej cenie. Raczej jednak nie powinniśmy liczyć, by rozwiązanie z patentu trafiło do któregoś ze smartfonów tej rodziny. Jeżeli Xiaomi poważnie myśli o swoim pomyśle, najpewniej zarezerwuje go dla flagowców z serii Mi. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.