Pokryty piaskiem aparat pomiędzy skamielinami.

Koniec lustrzanek

Najpierw fotografia cyfrowa zmieniła świat, a potem przyszły smartfony i zmieniły samą fotografię cyfrową. Tak zwane „prawdziwe” aparaty zostały zepchnięte na margines rynku, ale nadal jest to margines niezwykle istotny – najbardziej profesjonalny, oferujący najlepszą jakość i największe możliwości. I właśnie w tym sektorze dokonuje się na naszych oczach ważna zmiana warty.

Przyszło nam żyć w ciekawych, bo bardzo fotograficznych czasach. Najbardziej fotograficznych w historii ludzkości. Na samym Instagramie ląduje każdego dnia ponad 100 milionów nowych zdjęć, a na Facebooku dochodzi do tego kolejne 300 milionów. Nie tak dawno, bo w 2000 roku liczbę wszystkich wykonanych zdjęć szacowano na 86 miliardów, podczas gdy w całym 2017 roku doliczono się ich już 1,2 biliona – 14 razy więcej. Te liczby stale rosną. Z drugiej strony nie trzeba być jakimś szczególnie wnikliwym obserwatorem, by zauważyć pewną tendencję – coraz mniej ludzi fotografuje i filmuje aparatami cyfrowymi lub kamerami, a coraz więcej używa do tego celu smartfonów.

Trendy, liczby, konkrety

Zostawmy jednak obserwacje i przejdźmy do konkretów w postaci kilku nudnawych statystyk. Oto jak w ostatnich latach kształtowała się produkcja aparatów cyfrowych wszystkich typów:

Dane na temat produkcji aparatów oparliśmy na dokładnych raportach dostarczanych przez organizację Camera & Imaging Products Association (CIPA). W latach 1999-2002 podawała ona jedynie liczbę produkowanych aparatów. Od roku 2003 oddzielała już aparaty kompaktowe od aparatów z wymienną optyką. Pierwsze bezlusterkowce weszły na rynek w roku 2008, ale CIPA wydzieliła tę kategorię aparatów dopiero w roku 2012. I ostatnia uwaga: dane na rok 2019 to nasza własna estymacja na podstawie trendów z poprzednich lat oraz raportów CIPA za styczeń i luty 2019.

Ten wykres pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze, potwierdza się to, co obserwujemy wszyscy – liczba produkowanych i sprzedawanych aparatów cyfrowych od roku 2012 wyraźnie spada. Natomiast jest jeszcze drugi szczegół, na który warto zwrócić uwagę – popularyzacja smartfonów najbardziej wpłynęła na ograniczenie popularności aparatów kompaktowych (czyli wszystkich tych, które mają obiektyw połączony na stałe z korpusem). Sumaryczna sprzedaż aparatów z możliwością wymiany obiektywów (lustrzanek i bezlusterkowców) również spada, ale zdecydowanie wolniej. A zatem ci, którzy używali aparatów kompaktowych, w większości „przesiedli się” na smartfony, natomiast ci, którzy używali lustrzanek (i od 2008 roku bezlusterkowców), pozostali wierni aparatom z wymienną optyką.

A jak wyglądać będzie ten sam wykres, jeśli do danych dotyczących produkcji aparatów dodamy najbardziej popularną kategorię urządzeń fotografujących, jaka kiedykolwiek powstała – smartfonów? Właśnie tak:

To ten sam wykres co powyżej, jedynie bardziej „spłaszczony” (zmiana „tysięcy” na „miliony”) i z dodatkowymi danymi na temat liczby smartfonów, które trafiły na rynek w latach 2009-2019. Gdybyśmy zachowali tę samą skalę i jednostki, samo przewijanie tego wykresu rolką myszki z góry na dół trwałoby pewnie z minutę… Jak widać, liczba sprzedanych smartfonów w porównaniu do aparatów cyfrowych ma przewagę, którą trudno określić inaczej, jak miażdżącą – w 2019 roku sprzeda się ich ok. 110x więcej! Źródła: aparaty (CIPA i nasza estymacja na 2019 rok), smartfony (statista.com, w tym także estymacja 2019 r.)

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, że rosnąca popularność smartfonów bezpośrednio wpłynęła na kryzys na rynku aparatów fotograficznych, to ten wykres wyjaśnia sprawę ostatecznie.

Ale jest jeszcze jeden trend, którym warto zająć się szczegółowo – i do zaobserwowania go służyć nam będzie trzeci wykres, bazujący na tych samych danych, ale ograniczony wyłącznie do aparatów z możliwością wymiany obiektywów:

Liczba wyprodukowanych lustrzanek i bezlusterkowców w latach 2012-2019. Źródło: CIPA (plus estymacja na rok 2019 – CHIP.pl).

Jak widać, liczba produkowanych lustrzanek z roku na rok spada, natomiast jeśli chodzi o bezlusterkowce, utrzymuje się ona na mniej więcej jednakowym poziomie, a w niektórych latach nawet rośnie. To najciekawsza i najdynamiczniej rozwijająca się w tym momencie odmiana aparatów fotograficznych!

I jeszcze jedna ważna uwaga w oparciu o powyższy wykres – żyjemy w czasach przełomu. To właśnie w 2019 roku dojdzie do sytuacji, w której sprzedaż bezlusterkowców (na pewno pod względem wartościowym, ale być może również ilościowym) przebije sprzedaż lustrzanek. Rozpoczyna się zatem nowa era w historii fotografii cyfrowej – era bezlusterkowców.


Na następnej stronie – zaczniemy od szczypty fotograficznej historii.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.