Niemcy: rodzice ukarani za to, że ich dziecko nielegalnie pobrało muzykę

3900 euro kary będzie musiało zapłacić niemieckie małżeństwo, którego dziecko pobrało z sieci album znanej artystki. Dla wymiaru sprawiedliwości nie miało znaczenia, że rodzice o niczym nie wiedzieli.

Zakończył się trwający 8 lat proces, który wytoczyła wytwórnia Universal Music pewnemu małżeństwu z Monachium. W 2011 roku zgłoszono, że w komputera należącego do wyżej wspomnianej pary pobrano nielegalną kopię albumu Rihanny „Loud”, która następnie była  automatycznie udostępniana w sieci P2P. Jak się później okazało, plik z płytą pobrało jedno z trójki dzieci, które nie było do końca świadome, że robi coś złego.

Reklama

Rodzice, będący pierwszymi podejrzanymi, tłumaczyli podczas rozpraw, że nie są w ogóle zainteresowani twórczością Rihanny i małą zupełnie inny gust muzyczny. Jednocześnie, skorzystali z prawa odmówienia zeznań, które mogłyby obciążać członka rodziny. W związku z powyższym, sąd nie mógł ustalić, kto stoi za popełnieniem czynu zabronionego, mimo iż wiadomo było, że jest to któreś z dzieci. W efekcie, postanowiono ukarać rodziców.

W Niemczech naruszenie praw autorskich jest surowo karane (fot. Pixabay)

Sąd pierwszej instancji (Bundesgerichtshof – BGH) ustalił wysokość kary na 3900 euro, a sąd drugiej instancji (Bundesverfassungsgerichts – BVerG) podtrzymał wszystkie ustalenia. Uznano, że sądowa ochrona rodziny nie może służyć jako środek do unikania odpowiedzialności za naruszanie praw autorskich.

Niemcy to jeden z najbardziej surowych krajów w Europie, jeśli chodzi o prawa autorskie i własność intelektualną. Według § 106 ust. 1 UrhG, za powielanie, rozpowszechnianie albo upublicznianie dzieła bez zgody jego autora grozi nawet kara pozbawienia wolności do trzech lat. W większości przypadków, sprawy są jednak kończone wysoką grzywną. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.