Samsungi Galaxy Fold trafiły do dziennikarzy

A ci od razu je popsuli. Wystarczyły dwa dni testów.

W sieci pojawiły się pierwsze wrażenia z testowania najnowszego dzieła Samsunga, czyli Galaxy Fold. Pierwsze doniesienia były pozytywne. Telefon za prawie 10 tys. złotych imponuje dużym składanym ekranem. Wystarczyło jednak dwa dni testów, a w sieci zaczęły pojawiać się twitty rozczarowanych użytkowników. Poniżej wpis Marka Gurmana, dziennikarza serwisu „Bloomberg”:

O kłopotach z wyświetlaczem donosił też dziennikarz z CNBS, a także…

https://twitter.com/stevekovach/status/1118571414934753280

…Dieter Bohn z serwisu „The Verge”:

https://twitter.com/backlon/status/1118573836226658304

Widać jednak, że nie jest to jednostkowy, nieszczęśliwy wypadek lub nieumiejętna obsługa (o ile można mówić o nieumiejętnym składaniu i rozkładaniu). Przypomnijmy, to urządzenie kosztuje prawie 2 tys. dol.

Aktualizacja: Biuro Prasowe Samsung Electronics nadesłało oświadczenie, w którym odnosi się do informacji opublikowanych przez dziennikarzy skarżących się na wadliwe działanie modeli Galaxy Fold. W oświadczeniu czytamy:

Ograniczona liczba Galaxy Fold pochodzących z wczesnych etapów produkcji trafiła do testów prasowych.
Od pierwszych recenzentów otrzymaliśmy informacje dotyczące ekranu w przekazanych egzemplarzach Galaxy Fold. Wnikliwe przyjrzymy się każdemu przypadkowi, a także samym urządzeniom, aby ustalić przyczyny zgłoszonych zdarzeń.
Dodatkowo, kilku testujących poinformowało, że usunęło z ekranów Galaxy Fold górną powłokę ekranu, powodując tym samym uszkodzenie urządzenia. Główny ekran Galaxy Fold pokryty jest warstwą ochronną, która stanowi jego strukturalną część. Jej zadaniem jest ochrona przed niezamierzonym zarysowaniem. Zdjęcie tej ochronnej warstwy z głównego ekranu może powodować jego uszkodzenia. Upewnimy się, aby ta informacja była w czytelny sposób przedstawiana klientom.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News