Intel CPU

Intel ma już działające procesory planowane na 2020 rok?

Fot. Intel
Intel bardzo długo rozwijał proces technologiczny 10 nm. Kiedy jednak firma dopięła już swego, kolejne serie procesorów "niebieskich" mogą wychodzić zgodnie z planem - czyli bardzo szybko. Nowy wpis w bazie SiSoftware zdaje się to potwierdzać.

W bazie popularnego programu diagnostycznego, SiSoftware Sandra, pojawił się nietypowy zapis. Został on wykonany na komputerze wyposażonym w procesor Intel Tiger Lake. Co w tym niezwykłego? Procesory tej serii mają pojawić się dopiero w 2020 roku i to raczej nie na jego początku. Oszczędne energetycznie układy z tej serii prawdopodobnie będą następcami układów Ice Lake, które zobaczymy w czerwcu tego roku, a mało możliwe jest, by Intel chciał zastąpić nową przecież serię jeszcze nowszą, zaledwie po pół roku.

Z zapisu, który wyciekł do sieci dowiadujemy się pozornie niewiele. Pozornie, bowiem jest kilka elementów, które zwracają uwagę. Pierwszym jest wydajność. Została oceniona dość nisko. Nic dziwnego. Mowa jest o dwurdzeniowym procesorze, który jest przy tym najwyraźniej pozbawiony HT. Do tego jest to układ bardzo nisko taktowany. Bazowa częstotliwość wynosi 1,5 GHz, a maksymalna ledwie 1,8 GHz. Uzyskania wysokiego wyniku nie ułatwia z pewnością także ledwie 2 MB pamięci cache L3. Czy zatem należy uznać, że Tiger Lake będzie serią powolnych CPU?

Nowy procesor to tylko inżynieryjna próbka. Finalne układy będą zapewne nie tylko wyżej taktowane, ale też wyposażone w kilkukrotnie więcej rdzeni.

Oczywiście nie. Mamy tu z pewnością do czynienia nie z gotowym produktem, a inżynieryjną próbką, która służy do testów samej architektury. Dwa rdzenie, bez Hyper Threadingu, świadczą o tym najlepiej. Na poparcie tego wniosku jest także deklarowane TDP układu: 15 W. W przypadku takiej konstrukcji może to oznaczać tylko, że finalny produkt rzeczywiście będzie miał TDP na poziomie 15 W, a w testowanym samplu wyniosło ono… no właśnie, nie wiadomo ile. Z pewnością niewiele. Proces technologiczny 10 nm i ledwie dwa, do tego nisko taktowane rdzenie, oznaczają, że rzeczywiste TDP (jeśli w ogóle można mówić o „rzeczywistym TDP”, określenia tego używam nieco skrótowo) tego procesora wyniosło zapewne ledwie kilka, 2-3 W. To pozwoliłoby domniemać liczbę rdzeni w ostatecznym produkcie (zapewne 6). Poza tym, jak na tak zaniżone parametry, uzyskany rezultat nie jest zły. Przekonamy się jednak zapewne dopiero pod koniec przyszłego roku.

Reklama

Procesory Tiger Lake, wykonane będą w procesie technologicznym 10 nm, podobnie jak Ice Lake i Lakefield. Tiger Lake wprowadzić ma także nową architekturę rdzenia Willow Cove (następca Sunny Cove, znanego z Ice Lake i Lakefield), zintegrowaną grafikę Intel Xe (Gen12), która może obsługiwać monitory 8K lub kilka 4K. Wpis z programu SiSoftware Sandra dowodzi, że Intel ma już daleko posunięte, zaawansowane prace nad tymi układami. Odsuwa to więc na boczne tory ryzyko, że premiera układów Tiger Lake zostanie opóźniona. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.