Jeff Bezos pokazał w Waszyngtonie lądownik księżycowy Blue Moon

Amerykanie planują do 2024 roku załogową misję na Księżyc.

Na scenie w Waszyngtonie widzowie mogli zobaczyć model lądownika Blue Moon w skali 1:1. Pojazd kosmiczny może zabrać ze sobą 4 tony ładunku. W niedalekiej przyszłości powstanie też większa wersja, która udźwignie na 7 ton. Co ważne, statek kosmiczny może przewozić nie tylko zaopatrzenie, ale także ludzi. Blue Moon zostanie wyniesiony przez rakietę New Glenn, nazwaną tak na cześć amerykańskiego astronauty Johna Glenna.

Blue Moon jako paliwo wykorzystuje ciekły wodór, który jest obecny na powierzchni Księżyca pod postacią lodu. Dzięki temu, będzie możliwe założenie stałej bazy na Księżycu. Z tego też powodu jako potencjalne miejsce lądowania wybrano znajdujący się w okolicach południowego bieguna Księżyca zacieniony krater Shackletona, w którym znajduje się woda.

Projekt Blue Origin w części finansowany jest z grantu NASA, która zmieniła plany kosmiczne po dojściu do władzy Donalda Trumpa. Wcześniej administracja Baracka Obamy planowała załogowy lot na Marsa, jednak te plany zostały zarzucone na rzecz budowy stałej bazy na Księżycu. Srebrny Glob jako cel obrali sobie też Chińczycy, którzy od kilku lat prowadzą bezzałogowe misje Chang’e (o czym przeczytacie w tekście poniżej). Warto też dodać, że na Księżycu znajdują się duże zasoby słabo dostępnego na Ziemi helu 3, który to pierwiastek może zostać wykorzystany w przyszłości jako paliwo wydajnych reaktorów jądrowych. | CHIP

Chiny: myślimy o wysłaniu na Księżyc załogowej misji