TEST: ASUS TUF Gaming FX705DY – gamingowy laptop z AMD pod maską

ASUS ma receptę na braki dostępności procesorów Intela. Jest nią sięgnięcie po, niedoceniane dotąd przez producentów laptopów, procesory AMD Ryzen. W nowym modelu niedrogiego laptopa gamingowego zastosowano procesor mobilny AMD Ryzen 5 3550H. Jest to pierwszy test, w którym ten CPU trafił w nasze ręce.

W skrócie

  • Gratka dla fanów AMD
  • Dobra matryca
  • Wygodna klawiatura
  • Szybki SSD
  • Dużo RAMu
  • Czas pracy na baterii
  • Cena
  • Rozmieszczenie wszystkich portów na jednym boku laptopa
  • Radeon RX 560X momentami niedomaga

Zaskakująco zbalansowana konstrukcja, w której połączono dobrą matryce LCD, wydajny CPU, mocną baterię, szybki nośnik i przyzwoitą kartę graficzną w jednym, dość niedrogim produkcie. Do najbardziej wymagających gier brakuje wydajności, ale wiekszość sieciowych tytułów na ASUS TUF Gaming FX705DY będzie działać poprawnie.

Przyznaję, że czuję się troszkę podekscytowany. Do naszych testów trafił laptop w wydaniu „full AMD”. To znaczy, że zarówno procesor, jak i układ graficzny w nim zastosowane zostały zaprojektowane nie przez  duet Intel plus Nvidia, ale firmę AMD. Na konstrukcję klasy entry level gaming właśnie z procesorem i GPU „czerwonych” zdecydował się tajwański ASUS. Ruch to, przyznaję, dosyć ryzykowny, bo nawet w kraju słynącym z bycia bastionem AMD, jakim jest Polska, układy graficzne tego producenta cieszą się wyraźnie mniejszym zainteresowaniem niż procesory graficzne Nvidii. Biorąc pod uwagę fakt, że ASUS ma w ramach serii TUF Gaming także modele wyposażone w procesor AMD, ale też układ graficzny Nvidii, mnie interesuje przede wszystkim wydajność procesora, oraz to jak ASUS poradził sobie z chłodzeniem i zaprojektowaniem całej konstrukcji.

Specyfikacja, czyli AMD w pełni

Asus TUF Gaming FX705DY to model laptopa gamingowego popularnego tajwańskiego producenta, bazujący na technologii AMD. W środku testowanego egzemplarza znajduje się procesor AMD Ryzen 5 3550H, a więc 4-rdzeniowa, 8-wątkowa konstrukcja będąca bezpośrednim konkurentem procesorów Intel Core i5. Nie jest to jednak, jak można byłoby przypuszczać biorąc pod uwagę nazwę, procesor korzystający z architektury Zen 2, tak jak nadchodzące desktopowe układy AMD Ryzen 3000. Zamiast 7 nanometrów mamy więc tutaj do czynienia z wymiarem technologicznym 12 nanometrów. Pamiętajmy jednocześnie, że procesor ten będzie konkurował głównie z układami Intel Core i5 generacji 8 oraz 9, które produkowane są w procesie technologicznym o wymiarze 14 nanometrów. Warto też podkreślić, że nie do końca można bezpośrednio porównywać wartości podawane w nanometrach przez obu producentów.

ProcesorAMD Ryzen 5 3550H (4 x 2,1 GHz/3,7 GHz Turbo, 4 MB cache)
RAM16 GB DDR4 2666MHz (2 x 8 GB)
Nośnik danychSSD 512 GB PCIe NVMe Kingston
Układ graficznyAMD Radeon Vega 8 + Radeon RX 560X 4 GDDR5
Ekran15,6″, IPS, 1920 x 1080
Porty2 x USB 3.1 gen. 1 typu A
1 x USB 2.0 typu A
1 x HDMI 2.0
1 x RJ45
1 x mini jack 3,5 mm
System operacyjnyWindows 10 Home
Bateria4240 mAh
Cena w dniu publikacji:3999 zł

Producent zdecydował się na zastosowanie układu graficznego AMD Radeon RX 560X, czyli karty graficznej, która swoje korzenie ma już w dosyć odległym roku 2016. Jest to bowiem układ Polaris, a więc ten sam GPU, który znamy chociażby z kart RX 460 czy RX 590. Na nową generację procesorów graficznych AMD musimy jeszcze trochę zaczekać. Całkiem niezłe kości Radeon Vega niestety nigdy nie trafiły masowo do laptopów.

To, za co na pewno należy pochwalić producenta, to zastosowanie już w standardzie nośnika SSD i to nie byle jakiego. ASUS zdecydował się na wykorzystanie niskich cen dysków półprzewodnikowych i zrobił coś, co do niedawna w tej klasie cenowej wydawałoby się właściwie niemożliwe, a mianowicie użył tu dysku SSD M.2 PCIe a nie M.2 SATA jak w wielu budżetowych konstrukcjach. W środku znajdziemy także 16 GB pamięci operacyjnej oraz matrycę Full HD „klasy IPS”, jak określa to sam producent.

Reklama

Obudowa i wyposażenie w porty

Skoro specyfikacja prezentuje się dobrze, a cena jest niska, gdzieś musiano poczynić oszczędności. Dotyczą one zapewne zastosowania platformy AMD, która niemal na pewno (choć to tylko kwestia rozliczeń między producentami, to jest AMD i ASUS-em) jest tańsza niż w przypadku duetu Intel plus Nvidia. Pewne oszczędności widać także na zewnątrz, chociaż podobnie wykonane są także nieco droższe konstrukcje tego producenta. ASUS TUF Gaming FX705DY nie wyróżnia się w tym względzie na tle innych modeli z tego samego przedziału cenowego. Mamy więc zastosowane dosyć sztywne powierzchnie plastikowe, które miejscami dość niezgrabnie próbują udawać szczotkowane aluminium. Jestem daleki od negatywnego oceniania obudów plastikowych – często oferują one nie mniejszą trwałość niż te aluminiowe. Spasowanie jest dobre, a całość zbiera odciski palców wyraźnie mniej niż większość konstrukcji gamingowych, zwłaszcza tych aluminiowych. Pokrywa ekranu przy nacisku trochę się ugina, ale cała konstrukcji jest sztywna i solidna.

Stylistycznie ASUS TUF Gaming FX705DY nie pozostawia złudzeń, co do swojego przeznaczenia (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Niestety, znacznie gorzej jest w przypadku zastosowanych przez producenta portów. Asus zdecydował się na dosyć dziwne ich rozmieszczenie i przyznaję, że nie przypadło mi ono do gustu. W przypadku nowej maszyny wypuszczonej na rynek w 2019 roku, brak interfejsu USB typu C jest co najmniej zaskakujący. Tej decyzji akurat nie tłumaczy niski budżet. Przeniesienie wszystkich gniazd na lewą krawędź też może budzić zdziwienie, zwłaszcza w dość dużym, 17-calowym laptopie.

To, niestety, wszystkie porty, jakie uświadczymy w tym modelu ASUSa (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Klawiatura, touchpad, głośniki

Pełnowymiarowa klawiatura z pewnością znajdzie uznanie u osób, które nie tylko grają, ale też sporo piszą oraz – ze względu na blok numeryczny – wszystkich tych, którzy zajmują się działaniami na liczbach. Chociaż trudno wyobrazić sobie tę konstrukcję ASUS-a na biurku mistrza Excela.

Klawisze odpowiadają dość dobrze, nie są zbyt sztywne i nie mają charakterystycznego dla tańszych modeli brzydkiego, plastikowego kliku czy twardego finiszu W przypadku komputera dla graczy jest to po prostu. bardzo ważne, gdyż przy graniu wielu z nas spędza długie godziny. W maszynie do gier bardzo istotne jest także to, żebyśmy wciskając przycisk nie zablokowali pozostałych. W tym przypadku klawiatura ASUS-a też sprawdza się przyzwoicie. Klawisze WSAD oraz sąsiednie działają bez zarzutu. Możliwe jest też naciśnięcie jednocześnie pięciu klawiszy z tego bloku. Szósty, w zależności od kombinacji, może spowodować zablokowanie jakiegoś z sygnałów. To jednak niezbyt częsty scenariusz, nawet w wymagających grach. Klawiatura jest oczywiście podświetlana. Do mnie trafił egzemplarz z podświetleniem czerwonym, ale z grafik udostępnionych przez producenta wynika, że sa też laptopy z tej serii z żółtą (lub złotą) iluminacją.

O ile klawiatura jest istotnym elementem laptopa do gier, to touchpad należy raczej traktować jako dodatek. Zwykle i tak będziemy mieli podłączoną mysz, a tym samym gładzik pozostanie raczej rozwiązaniem awaryjnym. Jest to szczególnie zauważalne w przypadku konstrukcji dużych, 17-calowych, jak testowany dziś laptop. Gładzik ASUS-a działa poprawnie, obsługuje gesty, a jego powierzchnia jest gładka i przyjemna w dotyku. Niestety klawisze nie są wydzielone, mamy więc do czynienia z płytką „całoklikalną” – rozwiązaniem ładnym, ale mniej funkcjonalnym niż konstrukcje z wydzielonymi klawiszami.

Przyjęło się, iż laptopy do gier mają dość dobre głośniki, chociaż najczęściej nie dotyczy to klasy tanich laptopów gamingowych. W przypadku nowego ASUS-a jest dobrze, choć nie idealnie. Głośniki zamontowane w FX705DY potrafią zagrać dość głośno. Nie oczekujcie za to szczególnie soczystych tonów niskich. Czy to wada? W zasadzie nie. Większość graczy i tak zapewne skorzysta ze słuchawek.

Ekran

17-calowy panel zastosowany w ASUS TUF Gaming FX705DY to matryca AU Optronics B173HAN04.2. Należy ona do typu IPS. Oznacza to oczywiście dobre kąty widzenia, ale maksymalna jasność (300 cd/m2) oraz odwzorowanie kolorów (85% palety sRGB) powodują, że ten ekran ustępuje nieco konstrukcjom znanym z droższych notebooków dla graczy. Mimo wszystko, w 17-calowym modelu, przy tej cenie, sam fakt obecności matrycy IPS jest przyjemnym zaskoczeniem.

Kąty widzenia są rzeczywiście dobre, a fabryczna kalibracja matrycy jest całkiem niezła. Jest to oczywiście panel o częstotliwości odświeżania 60 Hz, zatem gracze oczekujący szybszych matryc powinni raczej pomyśleć o innych laptopach… i szykować się na większy wydatek. W swojej klasie ekran zastosowany w tym modelu jest po prostu bardzo dobry.

Na następnej stronie sprawdzamy m.in. wydajność ASUS TUF Gaming FX705DY oraz to jak radzi sobie z popularnymi grami. 

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.