Carnegie Mellon

Carnegie Mellon: sterowanie maszynami za pomocą myśli bez wszczepiania chipów do mózgu

Kolejny postęp w rozwoju połączenia mózgu i komputera.

Nową technologię przetestowano na 68 ochotnikach, którzy w trakcie 10 sesji uczyli się kontrolować wirtualną wersję urządzenia. Potem zaczęli pracować z prawdziwym robotycznym ramieniem. Zwiększenie rozdzielczości obrazów uzyskiwanych w ramach elektroencefalografii (badania bioelektrycznej czynności mózgu), na podstawie których poruszało się ramię robota, pozwoliło osiągnąć bardziej płynny ruch. Wcześniej maszyna nie otrzymywała pełnej informacji, przez co jej ruch był bardziej szarpany. Poniżej możecie zobaczyć, jak ochotnik biorący udział w eksperymencie Carnegie Mellon za pomocą sterowanego myślami robotycznego ramienia śledzi kursor na ekranie monitora.

Praca naukowców z amerykańskiego Carnegie Mellon jest finansowana przez rządową agencję obrony DARPA zajmującą się rozwojem nowych technologii dla celów wojskowych. Poza Carnegie Mellon nad bezinwazyjnym interfejsem mózg-komputer pracuje jeszcze 5 innych zespołów. Podobne badania prowadzą m.in. uniwersytety Rice i Johna Hopkinsa, a także ośrodki badawcze Xerox PARC oraz Teledyne. Stawkę uzupełnia organizacja non-profit Battelle Memorial Institute. Każdy z zespołów skupia się na innym podejściu do problemu.

Bezinwazyjny interfejs mózg-komputer, to kolejny etap rozwoju technologii pozwalającej za pomocą myśli kontrolować urządzenia. Dotąd konieczność stanowiło chirurgiczne umieszczanie implantów w mózgu. Z tego powodu technologia była dostępna dla nielicznych. W eksperymentach brali udział głównie sparaliżowani ochotnicy, którzy po operacji mogli za pomocą myśli m.in. kontrolować symulacje lotu samolotem F-35. W zeszłym roku naukowcy Uniwersytetu w Pittsburghu wspólnie z DARPA wszczepili do mózgu ochotnika mikrochip pozwalający na sterowanie trzema różnymi wirtualnymi modelami samolotów. | CHIP

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News