Chiny będą mieć własną listę „nierzetelnych podmiotów”

Jak donosi dziennik „China Daily” Chiny przygotowują własną listę zagranicznych przedsiębiorstw, organizacji, a także osób prywatnych, uznanych za „nierzetelne podmioty”, czyli takie, które nie przestrzegają reguł rynkowych, naruszają kontrakty i blokują lub uniemożliwiają dostawy z powodów inne niż komercyjne, szkodząc legalnym interesom chińskich spółek. Informację o utworzeniu takiej listy przekazał podczas piątkowej konferencji Gao Feng, rzecznik chińskiego Ministerstwa Handlu. Dodał także, że Chiny tworzą listę „by zwalczać protekcjonizm w handlu i chronić bezpieczeństwo narodowe Chin oraz uzasadnione interesy społeczeństwa”.

Mei Xinyu, ekspert z Chińskiej Akademii Handlu Międzynarodowego i Współpracy Gospodarczej, powiedział „China Daily”, że firmy z listy będą miały ograniczony dostęp do rynku chińskiego, w tym do sprzedaż produktów, inwestycji i uzyskiwania licencji oraz pozwoleń. Dodał też, że „mogą one (firmy wpisane na listę – przyp. red.) zostać także pozbawione dostępu do towarów strategicznych z Chin, w tym między innymi metali ziem rzadkich”. W przypadku osób fizycznych wnioski wizowe i o prawdo do pracy w Chinach zostaną odrzucone.

Z kolei Zhang Xiaoqiang, wiceprzewodniczący chińskiego Centrum Międzynarodowych Wymiarów Gospodarczych z siedzibą w Pekinie, powiedział, że „Huawei każdego roku kupuje amerykańskie produkty za miliardy dolarów , a amerykańskie firmy, w tym Apple i Hewlett-Packard, mają duże zakłady montażowe w Chinach. Wszystkie te firmy skorzystały na rozwoju Chin”.

Kiedy zostanie ogłoszona chińska lista „nierzetelnych podmiotów” rzecznik Ministerstwa Handlu nie poinformował.

A tymczasem serwis Bloomberg donosi, że na amerykańskiej czarnej liście mogą znaleźć się kolejne chińskie firmy: Zhejiang Dahua Technology Co. – producent kamer przemysłowych i systemów bezpieczeństw oraz Hangzhou Hikvision Digital Technology Co. – producent systemów monitoringu.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.