Alibaba i jego procesor

To nie będzie kolejny SoC na bazie ARM. CPU Alibaby nie powstanie także w oparciu o licencję AMD, Intela czy VIA. Wykorzysta natomiast architekturę dostępną na zasadach open source. Czy to oznacza, że chińska firma handlowa szykuje się do kolejnego gospodarczego starcia Chiny vs USA?

Alibaba Group Holding, to największa chińska firma handlu elektronicznego, znana głównie z serwisu handlowego alibaba.com. Ten kolosalny potencjał finansowy firma postanowiła wykorzystać do badań i rozwoju technologii. Jednym z pierwszych projektów jest samodzielnie zaprojektowany CPU o nazwie Xuantie 910. Jednostka składa się z 16 rdzeni taktowanych 2,5 GHz. Jest on oparty na architekturze RISC-V. Jak donosi Nikkei Asian Review, chip będzie wyspecjalizowany do zadań związanych z  zaawansowanym przetwarzaniem danych i autonomiczną jazdą. Kod procesora w języku HDL ma wkrótce pojawić się w serwisie GitHub.

Reklama

Alibaba nie zamierza produkować samych chipów. Zamiast tego może zlecić produkcję innym chińskim firmom półprzewodnikowym, takim jak Semiconductor Manufacturing International Corp. Według japońskiego dziennika Nikkei, chiński rząd zachęca bogate firmy z różnych branż do wejścia w przemysł półprzewodników. Wysiłki władz podobno wyraźnie przyspieszyły, gdy tempa nabrała wojna handlowa z USA. Jak podaje serwis, zmusiło to niektóre zagraniczne firmy do przeniesienia technologii i własności intelektualnej do chińskich partnerów, jeśli chciały mieć jakąkolwiek szansę na lokalnym rynku chińskim.

Alibaba ma potencjał finansowy, by stać się istotnym graczem na rynku układów dla urządzeń IoT (fot. CNX Software)

Alibaba ma plany, ale jest to część większego planu

Plan władz w Pekinie zakłada, że w 2020 roku 40 procent krajowego zapotrzebowania na półprzewodniki zapewnią chińskie firmy. W ubiegłym roku, zdaniem firmy analitycznej TrendForce z Taipei, było to jedynie 15 procent. Alibaba, ze swoimi zasobami, jest z pewnością w stanie wyłożyć znaczne środki na badania.

Dlaczego informacja o procesorze Alibaby jest tak istotna? Otóż nie jest to kolejny układ wykorzystujący licencję ARM, a więc licencję pochodzącą od firmy zachodniej. RISC-V jest open source, więc jest znacznie bardziej odporne na rządowe zakazy. Nawet jeśli rząd USA jest w stanie zablokować amerykańskim autorom RISC-V rozpowszechnianie architektury zestawu instrukcji (ISA), chińskie firmy mogłyby po prostu „rozwidlić” rozwój projektu i kontynuować budowę swoich chipów w oparciu o nową gałąź. Pozostaje to zresztą zgodne z licencją. | CHIP

W naszych rankingach jeszcze chińskich procesorów nie ma. Pierwsze miejsce zajmuje AMD RYZEN 9 3900X

Alibaba otwiera podwoje

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.