gra retro

Jak wyglądałby Cyberpunk 2077 w 1995 roku?

"Dreams" to gra na PS4, której trzonem jest rozbudowany edytor. Użytkownicy mogą tworzyć z jego pomocą animacje i mini-gry. Internauta o pseudonimie Bearly Regal przerobił fragmenty gamplayu "Cyberpunka 2077" w taki sposób, żeby przypominał produkcje z ery pierwszej generacji konsol Sony.

Jeżeli zastanawialiście się, jak wyglądałby „Cyberpunk 2077”, gdyby powstał w roku 1995, częściowo może pomóc odpowiedzieć na to pytanie poniższy film. To zaledwie teaser, ale ciekawy jest w nim fragment, w którym twórca opowiada o swoim projekcie. Opisuje proces tworzenia miejsc, modelowania obiektów i animowania ich. Kilkadziesiąt sekund retro „Cyberpunka” pokazane w filmie powstawało ponad 50 godzin. Gra w tej postaci jest oczywiście uboga w tekstury i zaawansowane obiekty, ale autor nie zapomniał o umieszczeniu w niej także Keanu Reevesa. Teraz Regal rozwija strefę miasta widoczną pod koniec prezentacji.

Bearly Regal zajmuje się produkcją remake’ów gier, które umieszcza na swoim kanale na YouTube’ie. Mężczyzna nie wykorzystuje w tym celu tradycyjnych silników graficznych w stylu Unity, ale posługuje się edytorami dostępnymi w tytułach takich jak „Minecraft”, „LEGO Worlds” czy „Dreams”. Na profilu Regala można znaleźć całą serię stworzoną w oparciu o tę ostatnią grę. Za pomocą „Dreams” internauta stara się sprawić, by przerabiany tytuł wyglądał jak produkcja sprzed lat. Warto zobaczyć też jego wcześniejsze prace, m.in. gameplay na podstawie niewydanej jeszcze gry „Death Stranding” lub „Metal Gear Solid”.

„Dreams” opracowane przez Media Molecule nie zostało dotąd wydane w pełnej wersji. Zainteresowani mogą kupić pakiet wczesnego dostępu, który nie zawiera fabuły, a właśnie wspomniany edytor. Narzędzie oszałamia możliwościami. Da się komponować muzykę, trójwymiarowe obrazy, animacje i całe gry. Ponieważ używamy wyłącznie pada, z kolei zapoznanie się z interfejsem programu wymaga dużo czasu, projekty wymagają wiele wysiłku i żmudnej pracy. Jednak kreatywna społeczność każdego dnia dodaje nowe dzieła.

Miałam okazję zagrać w „Dreams” w remake „P.T.”, „Resident Evil” czy „Superhot”. Edytor w zasadzie nie ma ograniczeń. Można tworzyć nawet dwuwymiarowe gry, jak „Tetris” czy „Flappy Bird”. Dostępne są również strzelanki, gry wyścigowe, platformówki, symulacje (np. smartfonu). I choć ostateczny efekt może nie być tak dobry, jak w tradycyjnych silnikach, to całość działa bardzo stabilnie. Dodatkowo przystępne samouczki zachęcają osoby, które nie mają pojęcia o programowaniu, do projektowania własnych wirtualnych „snów”. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.