joy-conów

Nintendo pozwane z powodu problemu dryfujących Joy-conów

Prawnicy zachęcają, by użytkownicy wadliwych egzemplarzy dołączyli do pozwu zbiorowego.

Im dalej od dnia premiery Nintendo Switch, tym więcej graczy skarży się na problem tzw. dryfujących Joy-Conów. Usterka polega na tym, że kontrolery wysyłają sygnał o wychyleniu analogów, chociaż nikt ich nie dotyka. Wpływa to oczywiście negatywnie na doświadczenia związane ze sterowaniem w grach. Jeden z użytkowników Switcha, Ryan Diaz, po roku użytkowania konsoli zaczął mieć problem z jednym z Joy-Conów. Wymienił go korzystając z gwarancji, ale po trzech miesiącach i w nowym egzemplarzu wystąpiło zjawisko dryfowania. To samo stało się w starszym kontrolerze, który do tej pory działał prawidłowo.

Po tym jak okazało się, że nie jest on jedynym rozgoryczonym graczem, skontaktował się z kancelarią Chimicles, Shwartz Kriner & Donaldson-Smith, która w jego imieniu pozwała Nintendo of America. Diaz oskarżył firmę o nieuczciwe praktyki biznesowe – jego zdaniem Nintendo było od dawna świadome usterki. Gracz domaga się finansowej rekompensaty dla siebie i innych poszkodowanych, bezpłatnej wymiany kontrolerów i wycofania ze sprzedaży wadliwych urządzeń. Zainteresowani dołączeniem do wniosku mogą opisać swoją sprawę za pośrednictwem specjalnego formularza. Nie jest to pierwszy raz, kiedy Nintendo zostało pozwane za swoją mobilną konsolę.