skoda parent taxi

Škoda Parent Taxi – aplikacja do rozliczania dzieci z podwożenia samochodem

Fot. skoda
Najnowsza aplikacja Škody trafiła już na iOS-a i Androida. Wykorzystuje ona GPS do rejestrowania liczby kilometrów, które rodzice przejechali jako "szoferzy" swojego potomstwa. Za taki wirtualny rachunek dzieci płacą wykonywaniem zadanych im obowiązków.

Z badań Škody wynika, że przeciętny brytyjski rodzic przejeżdża rocznie 2652 kilometry zawożąc swoje dziecko na różne zajęcia czy też podwożąc je do znajomych. Škoda Parent Taxi ma nauczyć pociechy, że w życiu nie ma nic za darmo i rodzicom należy zrekompensować czas stracony w podróży. Innymi słowy aplikacja pełni funkcję rodzinnego Ubera, z tym, że dziecko nie płaci pieniędzmi za przejechane kilometry, ale obowiązkami. Do korzystania z oprogramowania nie trzeba oczywiście jeździć Škodą – działa ona z każdym samochodem.

Jak dokładnie to wygląda? Najpierw rodzic ustala stawkę w aplikacji. Jeden obowiązek domowy może odpowiadać dystansowi od 1,6 – 21 km. W trakcie podróży rodzic po prostu rejestruje trasę, a aplikacja nalicza kilometry. Po ukończeniu kursu, dziecko otrzymuje na swój smartfon rachunek w postaci listy obowiązków do wypełnienia. Wśród czynności mogą się znaleźć np. umycie samochodu, pościelenie łóżka, nakarmienie psa itp. Po wykonaniu zadań, dziecko odsyła listę rodzicowi. A co, jeżeli potomek nie będzie miał ochoty zrealizować swoich celów? Rodzicowi pozostanie opcja wstydliwej publikacji w mediach społecznościowych.

Reklama

O to, czy takie aplikacje jak Škoda Parent Taxi są rzeczywiście potrzebne, zapytaliśmy Kamila Nowaka, założyciela bloga parentingowego Blog Ojciec.

Za chwile dojdziemy do tego, że nawet relacje rodzinne zamienimy na relacje bardziej przypominające te biznesowe. Ta aplikacja to zamaskowane płacenie dzieciom za obowiązki – może nie w formie pieniężnej, ale w formie robienia za szofera. Co się stanie jeśli w domu będzie potrzeba pomoc, a nie będzie „przejechanych kilometrów”? Rodzice mają wszystko robić sami? – komentuje dla CHIP-a Kamil Nowak. — Osobiście uważam, że jest wiele powodów dla których dorośli dbają o dom, jak chociażby chęć życia w czystej przestrzeni. Jestem zdania, że lepiej właśnie takich wartości uczyć dzieci i takiego podejścia do obowiązków, niż tego, że nawet w rodzinie zawsze jest „coś za coś”.

Z drugiej strony, może właśnie taka nowoczesna forma rozliczania dziecka bardziej do nich przemówi niż tradycyjna rozmowa? W końcu, jak wynika z badań, ulubioną formą współczesnej młodzieży jest komunikacja tekstowa z użyciem aplikacji. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.