Donald Trump oskarża Google

Amerykański prezydent twierdzi, że serwis spiskuje, by nie dopuścić do jego kolejnej kadencji.

Prezydent USA Donald Trump znany ze swojej aktywności na Twitterze zamieścił serię wpisów, w których zarzuca Google, że firma prowadzi „bardzo nielegalne działania”. Celem tych działań ma być zaszkodzenie wizerunkowi prezydenta przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi i utrudnienie mu kampanii wyborczej. Już wcześniej prezydent Trump oskarżał Google, ale także inne media społecznościowe, o nieprzychylne mu działanie związane z kampanią prezydencką z 2016 r. Obecnie amerykański prezydent ostrzega, że tym razem „bardzo uważnie” obserwuje działania Google’a.

https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1158797734394191873

Sundar Pichai bardzo próbował mnie przekonać, jak bardzo mnie lubi, jak świetną robotę wykonuje moja administracja, że Google nie współpracuje z chińskim wojskiem, że nie pomagał „Oszukańczej Hilary” (mowa o Hillary Clinton – przyp. red.) w czasie wyborów, i że nie planują nielegalnie zmienić wyborów w 2020 – napisał Donald Trump w jednym z tweetów.

W zeszłym miesiącu po spotkaniu z przedstawicielami największych serwisów Trump ogłosił, że jego administracja bada sposoby na zapewnienie dodatkowej ochrony „wolności słowa” w internecie.

Rzecznik Google’a zapewnił że firma dokłada wszelkich starań, by w swojej działalności nie kierować się względami politycznymi. „Zniekształcanie wyników w celach politycznych zaszkodziłoby naszej działalności i byłoby sprzeczne z misją dostarczania najbardziej pomocnych treści wszystkim naszym użytkownikom” – podkreślił rzecznik.

Google boi się Trumpa

Kto rządzi światem?