Donald Trump opublikował zdjęcie dostarczone przez amerykański wywiad.
Donald Trump opublikował zdjęcie dostarczone przez amerykański wywiad.

Donald Trump ujawnił informacje pozyskane przez wywiad

Prezydent opublikował na Twitterze wpis dotyczący nieudanego startu irańskiej rakiety.

Donald Trump znany jest z niezwykle intensywnej obecności na Twitterze. Tym razem zaskoczył nawet własny wywiad. W ostatni czwartek (29 sierpnia br.) Iran próbował wystrzelić rakietę z Narodowego Centrum Kosmicznego Chomeiniego na północy kraju (Centrum Kosmiczne Samnan). Rakieta eksplodowała na płycie wyrzutni. Przyczyny eksplozji są na razie nieznane. Iran nie opublikował wówczas żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Zrobił to za to Donald Trump. Jak donosi amerykański dziennik „The Washington Post” w piątek Donald Trump opublikował tweeta, w którym umieścił zdjęcie satelitarne irańskiego Ośrodka Kosmicznego Semnan, w którym doszło do eksplozji rakiety. Ośrodek Startowy Semnan znajduje się w prowincji sąsiadującej ze stolicą, Teheranem.

Na zdjęciu widać ślad po eksplozji. Prezydent napisał, że USA nie odpowiadają za wypadek i życzy Iranowi powodzenia w ustaleniu przyczyn wypadku. Błyskawiczna reakcja prezydenta Stanów Zjednoczonych miała zapobiec ewentualnym oskarżeniom o sabotaż. USA twierdzi bowiem Iran, że wykorzystuje program kosmiczny do rozwoju programu przenoszenia pocisków balistycznych dalekiego zasięgu, zdolnych przenosić głowice nuklearne. Teheran oczywiście zaprzecza. Oficjalnie chodzi o wyniesienie na orbitę satelitów geodetekcyjnych i telekomunikacyjnych.

https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1167493371973255170

Problem w tym, że do czasu opublikowania wpisu Donalda Trumpa Iran nie wystosował żadnej oficjalnej informacji dotyczącej nieudanego startu rakiety. Dziennik „The Washington Post” twierdzi więc, że informacje o eksplozji prezydent USA pozyskał od wywiadu amerykańskiego. Według dziennika, zdjęcie opublikowane przez Trumpa jest tajnym zdjęciem pochodzącym od amerykańskich agencji wywiadowczych. A czarny prostokąt widoczny w lewym górnym rogu zakrył dane klasyfikujące fotografię.

Prezydent zapytany o tę „ewidentną” niedyskrecję, odparł, zgodnie z prawdą, że może „mieliśmy takie zdjęcie, więc postanowiłem je opublikować i miałem do tego prawo”. Pytanie, czy powinien z niego korzystać.

Donald Trump jest znany z bardzo intensywnej obecności na Twitterze, co nie zawsze wszystkim się podoba.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT:

Konto Donalda Trumpa na Twitterze usunięte

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News