Coraz chętniej kupujemy online, a odsyłamy wręcz hurtowo

Według cytowanego przez Rzeczpospolitą raportu „Koszyk roku 2019” przygotowanego przez Twisto Polska aż 70 proc. ubrań kupowanych przez Internet wraca do sklepu. Nawet nie dlatego, że nabywca nie trafił z rozmiarem. Po prostu wiele sklepów, walcząc o klienta, umożliwia bezpłatny zwrot. Z kolei serwisy takie jak Twisto oferują odroczoną płatność. Klienci mogą więc zamówić kilkanaście sztuk ubrań, butów lub czegokolwiek innego, by potem część z nich zgodnie z prawem i bez ponoszenia praktycznie żadnych kosztów odesłać. Zwroty bywają problematyczne. W branży fashion sięgają nawet 70 proc. Z jednej strony sklep ponosi niemały koszt konwersji i obsługi zamówienia, z drugiej – zwroty wiążą się z koniecznością logistycznej obsługi paczki i wysłania przelewu – powiedział dla Rzeczpospolitej Jacek Zalewski, menedżer Twisto Polska.

To co jest kłopotem i kosztem dla sklepów okazuje się żyłą złota dla firm kurierskich. Choć nie tylko. Badania pokazują bowiem, iż klienci, którzy wiedzą, że mogą zwrócić towar, są jednocześnie bardziej skłonni do wydać pieniądze. Nawet od 60 do 360 proc. więcej.

Dla 88 proc. internautów głównym powodem wybrania tego, a nie innego sklepu jest właśnie możliwość dokonania zwrotu. Coraz częściej więc e-sklepy wydłużają termin. Niektóre z nich dają klientowi aż 100 dni na ostatecznie podjęcie decyzji o odesłaniu towaru. 

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.